Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Dyskusje, cytaty motywacyjne, wasze kompleksy, konflikty, modne trendy.
Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 311
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#1 KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 03 kwie 2018, 13:07

No jak w temacie,

uważacie,że faceci stoją w dzisiejszych czasach na przegranym polu?

Że:

1.Zbyt dużo praw nadaliśmy kobietom?
2.Że jest swoista moda na "dominację kobiet"?
3. Samce Alpha-gatunek na wymarciu?
4.Geje,pedały,cipy i rurkarze-przyszłość męskiego klanu?
5.Jak uwolnić się spod dominacji kobiet?
6.Czy kobiety zawsze zdradzają samczyków delta?
7.Kobieca logika-brak logicznego pkt wytłumacznia.

Potem napiszę resztę jak się temat rozwinie ;)

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 213
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#2 KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Nieprzeczytany postautor: salata » 04 kwie 2018, 18:28

Temat żeś zarzucil straszny. Mozna ksiazki napisac i tak go nie wyczerpac.

Etos mężczyzny upada. Bardzo trudno poznać źródło tego problemu. Czy są to zmiany środowiskowe, media i internet, feminizm, lewactwo, równouprawnienie kobiet zapoczątkowane przez ruch sufrazystek, filmy fabularne, animowane, komedie romantyczne skierowane do kobiet? Pewnie wszystko po trochu, ale Emily Davison, Lucy Stone czy Susan Anthony pewnie nie chodziło, aby 100 lat później sprawy toczyły się tym kierunku.

Jestem przeciwny wszelkiego rodzaju dyskryminacji, ale to co się dzieje przez ostatnie dziesiątki lat to katastrofa socjologiczna. Mężczyźni są obwiniani za to, ze tak się zachowują. Nie pasuje to wielu rodzajom środowisk, bo zakładam, silna jednostka posiadająca własne zdanie i opinie łatwo rozłoży na czynniki pierwsze hipokryzje założeń ruchów lewackich tudzież feministycznych herezji.

Ludzie powinni być taktowani jednakowo bez względu na pleć, kolor skory, wyznanie czy pochodzenie. W idealnym świecie problem by nie istniał. Wszyscy powinni być równi wg prawa ale i te prawa powinny być także jednakowo respektowane. Z tym jest obecnie największy problem.

Nie mam nic przeciwko równości w zarobkach kobiet i mężczyzn, jeżeli wykonują podobna pracę na tych samych stanowiskach. Nie mam nic przeciwko dawaniu im tej samej odpowiedzialności i rozliczać za wykonane zadania w ten sam sposób.

Mam natomiast obiekcje co do poniesionych kosztów życia rodzinnego, gdyż ten rodzaj obowiązków, dla kobiety i mężczyzny posiadających potomstwo zawsze powinien stać na pierwszym miejscu. Naukowo jest udowodnione, ze do 6 go roku życia to właśnie relacje z matka maja bardzo duży wpływ na rozwój dziecka, gdzie w późniejszym okresie życia to właśnie ojciec (jeżeli chodzi o chłopców) powinien grać pierwsze skrzypce. Ta druga cześć niestety została zmarginalizowana przez tatusiów, zrzucając cały ciężar wychowania na matki. Tu zaczynają się pierwsze schody.

Tyle tytułem wstępu. Nawiązując do punktów. Temat jest tak szeroki, że będę musiał każdy punkt rozbić na osobne posty.

Czy kobiety posiadają zbyt dużo praw?

Wg prawa kobieta ma te same prawa co mężczyzna. Jest równa i traktowana być powinna w ten sam sposób. Nie jest to niestety często respektowane. Opieka nad dzieckiem jest w zatrważającej ilości przypadków przyznawana matce, kiedy małżeństwo się rozpada z winy kobiety. Podobnie się ma jeżeli chodzi o obowiązek alimentacyjny. Zwykle takie sprawy rozpatrzone są na niekorzyść mężczyzn, bo kobiety postrzegane są jako słabsza pleć (sic!). Co z tego, ze fizycznie są owszem słabsze, jeżeli psychicznie potrafią zgnębić i wykorzystać niczego nie spodziewającego się mężczyznę, który ze względu na przeszłość i dzieci zgadza się na wszystko.

Przypadek z własnego podwórka. Kobieta zdradziła mężczyznę podała o rozwód i wywalczyła kolosalne alimenty, ten chcąc być fair dla wspornego dziecka zgodził się i od tamtej pory jest regularnie dojony. Wie o każdej jego podwyżce i nie musi się natrudzić, aby uzyskać podwyższenie alimentów. Nie piszę tutaj o niezbędnych dodatkowych wydatkach na dziecko jak "fryzjer za 500 zl", czy zestawu podręczników i książek za 1000 raz na kwartał. Wytłumaczyła, że ją zaniedbywał i to, że szukała "pocieszenia" w objęciach innego to wina męża. On głupi nie zbierał dowodów, bo dla dobra dziecka chciał szybko zamknąć sprawę.

Jak pisałem wcześniej. Kobieta, postrzegana jest jako ofiara i ten wizerunek wykorzystuje, kiedy bezpodstawnie oskarża mężczyzn o gwałt czy molestowanie. W zeszłym roku , pewna locha została skazana na 10 lat więzienia za bezpodstawne oskarżanie mężczyzn o gwałt. Poszkodowanych było 7 facetów. Nie mieli najmniejszych szans w sądzie.

Na różnych forach czyta się wiele historii załamanych mężczyzn, którzy otrzymali papiery rozwodowe od swoich żon nie spodziewając się tego w ogóle, są zaskakiwani w sądzie i oczywiście przegrywają z kretesem. Jak się czyta o wyrachowaniu kobiet i że jak często sąd wierzy w oszustwa i spreparowane dowody to się włos na głowie jeży. Szczególnie, jeżeli chodzi o ograniczanie kontaktów z dzieckiem i szantaż w celu uzyskania jak największych korzyści majątkowych.

Z drugiej strony kobieta zgłaszająca gwałt, szczególnie w Polsce, stawiana jest często oko w oko ze sprawca przestępstwa, a samo przestępstwo jest marginalizowane. Tak źle i tak niedobrze.

Innym problemem, szczególnie obecnym na zachodzie, jest zagrożenie oskarżeniem o molestowanie seksualne. To całe rozdmuchane #metoo (aktorki same często pchały się do łóżka aby zaistnieć na srebrnym ekranie) powoduje, że kobiety na siebie ukręciły bat i pracodawcy zastanawiają się czy zatrudnienie kobiety nie spowoduje, że wcześniej czy później wniesie ona oskarżenie o "werbalną" napaść seksualną. Mężczyźnie nie będzie się odezwać do kobiety, bo każde słowo może ona odebrać jako próbę molestowania. Czy podobnie będzie w klubach i jednorazowy seks będzie wymagał pisemnej zgody kobiety? Wiem, przesadzam, ale przyszłość nie rysuje się kolorowo.

CDN

Dodano po 17 godzinach 11 minutach 51 sekundach:
Domnacja kobiet.

Słaba płeć psia jego mać. Z punktu ewolucyjnego kobiety, aby pozyskać najlepsze geny musiały wykazać się przebiegłością, chytrością i manipulacją. Czasy się zmieniły, ale niestety to dalej w nich siedzi i chcąc - nie chcąc ujawnia się świadomie czy też nie w różnych sytuacjach. Doszło do tego, ze facet przekonany jest, ze musi zabiegać o kobietę, udowadniać swoja męskość, zaradność i pokazać się od najlepszej strony. Kobieta musi tylko być. Kuriozum jak to jest bardzo często wykorzystywane przez pleć piękną. Panna często wybierając, jak w bajkach Disney'a pokazują, księcia z bajki, nudzi się nim równie szybko i poszukuje dodatkowych wrażeń oraz emocji. Mniejszy problem, kiedy książę trafia do tzw kręgu przyjaciół, aka, friendzone. Gorzej jak panna z premedytacja wychodzi za niego za mąż, wykorzystuje go finansowo, nadal poszukując innego partnera do reprodukcji.

Kobiety mówią, ze chcą jednego, ale pragną tak naprawdę czegoś odwrotnego. Wszyscy jesteśmy ofiarami pokręconego wizerunku związków, przekazywanego chłopcom, przez ich matki zamiast ojców, bajki o księciach z bajki, filmów romantycznych, ksiazek tego samego gatunku, poezji o miłości, czy innych romantycznych bzdur. Kiedy prawda jest zupełnie inna.

  • Mamusia marzyła, aby wyruchał ja najwredniejszy chłopak z jej klasy w liceum, a skonczyła z tatusiem, co daje jej wszystko, ale i tak dalej za mało.
  • Książe z bajki zapewni status społeczny, ale to stajenny będzie regularnie pieprzył kopciuszka;
  • Kobieta nie opuści szefa gangu, by żyć długo i szczęśliwie z dziedzicem fortuny spełniającego się podczas gry w tenisa
  • Romeo i Julia to opowieść jak pseudo miłość zabija sześcioro ludzi w ciągu trzech dni
  • Czy jakiś poeta romantyczny miał okazje "moczyć" regularnie, czy umarł nieszczęśliwie zakochany przelewając swoje majaki na papier.
  • O Grey'u i nierealnych oczekiwaniach zwykłych kobiet nawet nie zacznę.

To wszystko wyżej wypacza obraz związków, w których kobiety i mężczyźni wcześniej czy później się znajdą. Na potrzebę zidentyfikowania patologii często używany jest termin bialorycerstwo. Niestety, kobiety nie są romantyczne. Mężczyźni są zmuszani takowymi być. Kiedy ostatni raz Twoja kobieta zrobiła coś romantycznego dla ciebie. Pokazała, że cię zna wzdłuż i wszerz i sprawiła ci niesamowita przyjemność? Nie pisze tu o nic o seksie. Kobiety są większymi pragmatykami niż mężczyźni, a na nieszczęście dla tych ostatnich nie kierują się logiką. Świadomie lub nie każdy związek oceniają pod względem zysków i strat, a ich podejście do mężczyzny w związku dyktuje zimny bilans. Do owego bilansu zawsze jednak brane są niemierzalne zmienne w postaci emocji.

Wyrachowanie można by powiedzieć. Nic bardziej mylnego, gdyż szczęśliwie często kobieta robi to bezwiednie i podświadomie. Rzadko można spotkać kobietę, która jest naprawdę zainteresowana pasjami mężczyzny i chce z nim dzielić czas o korzystać ze szczęścia jakie owe pasje dają. W ten sposób dają do zrozumienia, że pasje i zainteresowania nie są istotne, a wręcz nawet przeszkadzają w związku, bo zabierają czas jaki mężczyzna ma poświęcić partnerce. Jednak pragną, aby mężczyźni byli interesujący. Przez to wszystko kobiety są pełne sprzeczności. Chcą mieć kontrolę nad facetem, ale pragną niezależnego partnera. Pragną ciągłej uwagi, zarazem potrzebują przestrzeni. Chcą podejmować decyzje, ale podążać za liderem z którym dzielą życie, Zachcianki mają być spełnianie, ale uwielbiają słyszeć twarde "Nie". Itp itd. Słabi mężczyźni przyzwyczaili je, że to one mogą dyktować warunki, otwierając lub zamykając nogi. Wyrachowane kobiety niestety często wykorzystują ten mechanizm, przekazując ten "sekret" następnemu pokoleniu. Facet zaślepiony w ten sposób, daje się kompletnie zdominować i wykorzystywać. Z czasem kawałek po kawałku traci poczucie własnej wartości. Każda kobieta jest świetną manipulantką i często to wykorzystuje. Tak, twoja myszka też. Po prostu nie widzisz tego czego nie chcesz zobaczyć. Kobiety świetnie razem współpracują póki mają wspólny cel, jeżeli jednak nastąpi konflikt interesów, nie ma większej zaciętości niż podczas obrony pozycji i wpływów przed konkurentką. Idealnie wpasowuje się tu porównanie do lwic, bo mechanizm działania jest zaskakująco podobny.

Kobieta będąc w związku, który zapewnia jej zadowolenie materialne i status społeczny, ale nie zapewnia emocji, zawsze będzie szukać lepszego partnera. Niezadowolona, w przynajmniej jednej kwestii, wcześniej czy później znajdzie innego. Nazywa się to hipergamia, i zostało potwierdzone wieloletnimi badaniami. Słowo takie jak lojalność nie istnieje w tym wypadku. Znajdzie sposób na usprawiedliwienie zmiany i najczęściej winą obdarzy obecnego partnera. Dlatego trzeba być silnym, nie wartościować siebie wg kobiety tym bardziej uzależniać szczęścia od niej.

Samoocena kobiet przy okazji dostępu do Internetu poszybowała w kosmos. Parafrazuję co, pewien mądry forumowicz napisał i się z tym zgadzam w 100%.

Zobaczcie jak te gówna jak, fejsbook, instagram, tinder, sympatie, itd. potrafią wszystko spierdolić. Pannie wydaje się, że nagle znajdzie dużo lepszego partnera od swojego obecnego. Ma taką atencję od innych, że to niemożliwie, aby wśród tych facetów nie był nikt lepszy od Piotrka, Pawła czy Rafała. Atencję mają, ale gdy uwagę niczym księżniczka ma co druga, to chyba jednak unikalnymi księżniczkami nie są. Jak każda jest księżniczką to żadna nie jest. Takiej Karynie wbije się do głowy, że znajdzie swojego Greya, ale tak jak kiedyś, gdy Ynternetów nie było, tak i dzisiaj ten towar jest bardzo rzadki i trafi na niego zaledwie kilka "panien na wydaniu". Reszta da dupy 4 razy większej liczbie facetów niż np w latach 90-tych po to, żeby za jakiś czas wróciła do Piotrusia czy znajdzie innego Sebe, gdy statystyka (maleńka ilość przystojnych bogaczy i większość zwykłych gości) da o sobie znać. Krótko mówiąc, efekt będzie ten sam, tylko szkody żeby go osiągnąć będą dużo większe - szkody zupełnie nikomu niepotrzebne.


Wymagania niestety stale rosną. Kobieta "7" nie będzie z facetem "7", nie zdając sobie sprawy, że nie ma ona wiele do zaoferowania. Ona ma tylko być, może być bezdennie głupia, ale jest obecna na fejsie dlatego każdy facet musi koło niej skakać.

Są też normalne kobiety nie paradujące w Internetach. Takich jest niestety znacznie mniej. Takie kobiety najczęściej mają własny pomysł na życie, nie uzależniają swojej wartości od tego ilu facetów w tygodniu spróbuje ją poderwać. Ma zainteresowania i im poświęca czas. Będąc w związku spiera swojego mężczyznę w równym stopniu co mężczyzna ją.

Kiedyś było lepiej? Niestety, ale chyba nie. Internet pozwala odkrywać prawdziwe oblicza. To co kiedyś było ukryte, obecnie jest na świeczniku. Trzeba być czujnym, aby nie dać się wciągnąć w tą grę iluzji wirtualnego świata. Mimo, że od lat kultura jest psuta, bo głupimi łatwiej sterować, media społecznościowe opanowały sztukę ogłupiania do perfekcji. Łącząc to z mechanizmem potrzeby uwagi, kobiety bezpośrednio, a mężczyźni pośrednio są ofiarami tego rodzajów mediów i zachowań. Jeżeli jest się świadomym, jak ten aktywności w Internecie wpływa na jednostki, można skutecznie się bronić.

k*rwa, stawiajmy wymagania. Podsiadajmy wartości i ustalajmy granice nieprzekraczalne. Miejmy zasady, że klejnotów rodowych do kubła pomyj ani wiadra śmieci nie wkładamy. Ograniczy to za pewnie życie seksualne, ale nie oszukujmy się puste panny w łóżku nie są mistrzyniami kamasutry, tym bardziej partnerami. Chyba wolałbym chodzić do profesjonalistek, a energie życiową skupić na czymś pożyteczniejszym niż użeranie się z Karynami o wątpliwej wartości.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

Awatar użytkownika
LilPeneros
Arogant
Posty: 297
Rejestracja: 29 sie 2016, 12:25
Płeć: Mężczyzna

#3 KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Nieprzeczytany postautor: LilPeneros » 05 kwie 2018, 15:30

Polecam najpierw wejść w ten link:

http://www.uwodzenie.org/sie-popsulo-ko ... iety-cz-1/

następnie w prawym górnym rogu strony, która się otworzy kliknąć X, aby zamknąć reklamę i już można przeczytać artykuł.

Następnie z drugim linkiem zrobić tak samo:

http://www.uwodzenie.org/sie-popsulo-ko ... mezczyzni/

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 311
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#4 KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 07 kwie 2018, 12:52

salata


Ale żeś posta trzasnął,aż mnie zatkało.O to może będzie taki temat o "programowaniu związkowym" dla większości kolegów,którzy nie odnajdują się w Związkach ;)

Ktoś tu chyba przeczytał "Kobietopedię" i to całą <troll>

Czyli mamy wspólny temat.Teraz też odniosę się w częściach do tematu.
Kobiety ostatnimi czasy bardzo poszły do przodu w samorozwoju.Tak dajecie radę,umiecie jeździć samochodami i na autostradzie używajcie 5,6 biegu (bo 4 zajeb....) i dobrze parkujecie,żeby nie było,że się naśmiewam czy coś.


RÓWNOŚĆ KOBIET

No spoko taki postęp ludzkości.Też jestem za równością.Ale bez przesady.Jakie błędy popełniliśmy? A daliśmy kobietom prawa,jednocześnie zachowując całą gamę przywileji..i nie wypada tego a tego,trzeba kobiety wyręczać,głupota.

Nie w sumie jutro napiszę resztę...

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 213
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#5 KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Nieprzeczytany postautor: salata » 07 kwie 2018, 15:00

Spokojnie. To tylko dwa pierwsze akapity. :D


Właśnie wygooglowałem tę pozycję i pamiętam, że kiedyś o niej słyszałem. W tym tygodniu mam urlop więc w jeden dzień pewnie machnę jak będzie wersja na czytnik. Opinie na lubimyczytać ma średnie.
Ogólnie dużo obserwuję, rozmawiam z facetami i kobietami. Mam paru zagranicznych autorów, kanałów na YT, kilka ulubionych książek pośrednio ale dokładnie opisujące związki i podejście kobiet. Poza tym czasami czytam co mi żona pokaże i się śmieje, kiedy uswiadamiam jej , że to nie to czego ona oczekuje.


Tapnięte z telefona.
Pozdr.
Sałata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 311
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#6 KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 08 kwie 2018, 9:29

salata pisze:Źródło posta Właśnie wygooglowałem tę pozycję i pamiętam, że kiedyś o niej słyszałem. W tym tygodniu mam urlop więc w jeden dzień pewnie machnę jak będzie wersja na czytnik. Opinie na lubimyczytać ma średnie.


No bo autor trochę przesadził z opisami i dyskutowaniem na tematy poboczne.Całość mogłaby być znacznie krótsza.Warto jednak przeczytać.Bardzo dobrze jest tam wytłumaczone o kobietach,dlaczego postrzegają świat na swój sposób,skąd u nich tak dokładne odczytywanie mowy ciała itp.

salata pisze:Źródło posta Ogólnie dużo obserwuję, rozmawiam z facetami i kobietami. Mam paru zagranicznych autorów, kanałów na YT, kilka ulubionych książek pośrednio ale dokładnie opisujące związki i podejście kobiet. Poza tym czasami czytam co mi żona pokaże i się śmieje, kiedy uswiadamiam jej , że to nie to czego ona oczekuje.



I dobrze robisz,że nie stałeś się białym rycerzem.
Nie jesteśmy frajerami co zniszczyli sobie życie na własne życzenie ;)

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 213
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#7 KASTRACJA MĘŻCZYZN?

Nieprzeczytany postautor: salata » 03 lip 2018, 10:02

Część trzecia: Samce Alpha - gatunek na wymarciu

Ciezko stwierdzic, czy zagraza wymarcie. Po pierwsze, z ewolucyjnego punktu widzenia samców alfa zawsze było mało i o jego wzgledy zabierała wiekszość samiec, aby mieć z nimi dziecko. To zapewniało przetrwanie i dostęp do zasobów jakimi było jedzenie, jaskinia czy opieka takiego samca nad samicą. Gorsze samce (beta) były wykorzystywane do zapeniania zasobów i wmanewrowywane do czuwania nad cudzym potomstwem. W obecnych czasach jest najzupelniej inaczej i mozliwosc rozmnazania mają wszyscy, co niekoniecznie jest zdrowe i porządane ze wzgledu punktu widzenia ewolucji gatunku i obciażenia środowiska naturalnego. Ten ostatni temat wymaga calkowicie osobnej dyskusji.

Frustracja mężczyzn wynika po części z winy ich samych. Mężczyzn wychowują matki, a dzieci coraz częściej wychowują ojcowie. Powinno być zupełnie inaczej, ale goń za pieniądzem, wygodą życia spowodował, że tatusiowie nie mają odpowiedniego kontaktu z synami. Ergo nie przekazują im wartości jakich nie przekazali im ich ojcowie. Matki wprowadzają chłopców w dorosłość wpajając im nota bene chore ideały dotyczące romantyzmu, wielkich miłości i uniesień uczuciowych. Ułudzeń, które kobiety obejrzały w filmach, bajkach, przeczytały w romansidłach z happy endem. I taki młody facet postępuje według schematu wyssanego z przysłowiowego "cycka", zamiast poznawać świat jak mężczyzna powinien i koncentrować się na najważniejszych aspektach życia, aby osiągnąć szczęści samemu.

Pozycja mężczyzn jest często podkopywana i ich wartośc jest obniżana przez różne ruchy społeczne, zachowania uznawane przez wieki za naturalne są piętnowane. Zasada doboru naturalnego jest zepchnięta na margines. Feminizm jest jednym z najbardziej destrukcyjnych ruchów i jest często mylony z walką na temat równouprawnienia kobiet. Głupie baby w walce o zepchnięcie roli mężczyzn na margines, same na siebie kręcą bat. Niestety w obecnych czasam im ktoś głośniej krzyczy tym częściej jest obecny w mediach, a jak wiadomo kłastwo obowiadane 1000x, staje się prawdą. Mnie najbardziej rozbawia, jak tym kobietom mężczyżni są niepotrzebni do niczego i one sobie dadzą radę ze wszystkim. Słabi mężczyżni często orbitują wokół takich kobiet w nadziei, że kiedyś z wdzięczności dopuszczą ich do siebie. Ta chwila nigdy nie nastąpi. Sam nie wchodzę w dyskusje z takimi kobietami, wartość facetów o takich poglądach sprowadzam do poziomu robaka i życzę szybkiego powrotu pomyślunku, bo Don Kichot'em nie jestem. Czasmi trafiam na filmiki jak poniżej, co u mnie mają rating wyższy niż wszystkie komedie z ostatniego dziesięciolecia.

https://www.youtube.com/watch?v=w7NoW703iQY

Nie jestem przeciwnym prawom kobiet, ale każdy człowiek powinien się realizować tam, gdzie go natura najlepiej przysposobiła. Kobiety jak każdy człowiek należy traktować z pełnym szacunkiem. Tym które wykonują tą samą pracę jak mężczyźni płacić tyle samo. Zresztą pisałem o tym wcześcniej i nie będę się powtarzał.

Kobiety mają równie wysokie znaczenie jak mężczyżni, o czym często jest zapominane i facet zabiegając o względy baby robi z siebie ostatnią ofiarę i uległą cipę, gotową na wszystko, by odrobina uwagi ze strony "niewiasty" na niego spłynęła. Czym taka jedna z drugą w klubie jest lepsza od faceta? Od lat media wszlakiej maści kreują wizerunek spolegliwego romantyka jako ideału kobiet, który jest gotowy w imię miłości dla kobiety zrobić wszystko. Pożniej taki Pawełek dziwi się, że Karyna o urodzie lamy z Peru wykorzystuje go, by jak sie znudzi spuścić go z siłą wodospadu. Pawełkowi nikt nie przekazał wartości jakimi musi się kierować mężczyzna i póki sam się nie wyedukuje, jego-nie jego" dzieci bedą postępować wg tych samych schematów.

Wg mnie, podstawowe cechy jakimi musi odznaczać się prawdziwy mężczyzna to:

    Pozytywne nastawienie do życia

    Niezależność i skupienie na sobie

    Trzymanie się własnych zasad i nie uleganie presji z zewnątrz,

    Stanowczość i opanowanie

    Świadomośc własnej wartości i nie uzależnianie jej od nikogo, podobnie jak szczęścia

    Sprawność fizyczna


Alfa, beta, sreta. Nie ważne jest jak ktoś jest nazwan, ważne jakimi wartościami się w życiu kieruje. Bycie prawdziwym mężczyzną wymaga często ciężkiej pracy nad sobą i skupieniu na osiągnięciu własnych celów. Wtedy będzie szcześliwy i znajdzie się kobieta która będzie chciała dzielić jego szczęście. Ważne, aby była taka co będzie go w tej drodze wspierać, a nie rzucać kłody i narzekać. Oby tych pierwszych było jak najwiecej, a tych drugich zaraza zeżarła.

Czego obecnie brakuje w wychowaniu i zyciu to wzorcow. Tych wlasciwych oczywiście. Nie kazdy rodzi się liderem . W sumie nikt się takim nie rodzi. Trzeba się tego nauczyc. Najlepiej od ojca jak jest taka mozliwosc., jeżeli nie ma wzorca lidera, to samemu się trzeba edukowac w tym kierunku. Wtedy i tylko wtedy, kiedy mezczyzna będzie się kierowal mocnymi zasadami, nie uginajacymi się od zametu wokół, wtedy zacznie być postrzegany przez cale otoczenie jako osoba, z ktora warto przebywac, trzeba się liczyc i można szukac porady.

Mezczyznom nie grozi wymarcie, po prostu ograniczone zostana im mozliwosci kopulacyjne. Co niektorym oczywiscie. Na zachodzi obserwuje zjawisko, ze kobiety sklaniaja sie bardziej w strone mezczyzn naplywowych, wychowanych w spoleczestwie patrarchalnym i o twardym kregoslupie. Zachodni czlowiek sam sobie po kawalku podcina kutasa, starajac sie spelniac wymagania kobiet. Powinno byc przeciez na odwrot.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość