Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Rozstanie i powrót. Impuls.

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#1 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 20 mar 2018, 19:52

Cześć,
Na początku chciałem napisać, że nigdy nie przypuszczałem, że napiszę temat na męskim forum w dziale - porad w związkach.
Sytuacja mnie jednak znacznie przerosła, stąd też ten post.
Wszystkim co przeczytają i doradzą- serdecznie dziękuje. Chętnie posłucham opinii innych - ponieważ mnie to już przerasta...

Aktualnie mam 28 lat, pracuję, żyję... myślę na dość dobrym poziomie, mam liczne zainteresowania...

Moja historia jest dość długa, ponieważ byłem z kobietą w związku 3 lata.
Mieliśmy całkiem fajny związek - podróżowaliśmy, nie nudziliśmy się. Czasem dochodziło do spięć - ale w granicach rozsądku. Ot... zwykły związek kobiety i faceta :)

4ry miesiące temu - życie mnie przerosło. Straciłem wtedy stanowisko w pracy, zamknąłem się w sobie, miałem liczne kłótnie z dziewczyną (nie mieszkaliśmy razem), nie miałem ochoty z nikim rozmawiać i "pyk". Pękłem - z dnia na dzień - stwierdziłem, że mam dość mojej kobiety.
Stwierdziłem, że odchodzę, że nie chce z nią być. Zerwałem kontakt definitywnie. Z dnia na dzień. Miałem okres smutku, przemyśleń - ale zero. Odciąłem się od niej.

Ja na siłę zacząłem szukać szczęścia w ramionach innych kobiet. Kilka spotkań, jakiś przelotny sex... - kilka imprez, wyjazdów poza miasto. Było całkiem ok ale.. czegoś mi brakowało. Na pewno - nie nudziłem się.

W między czasie - awansowałem w pracy, po nowym roku wszystko się zaczęło układać - ale... bez żadnej kobiety.
Nie wiem - nie umiem być z inną.. nie sprawia mi to przyjemności. Nie czuje "chemii". Wszystko tak na siłę...


Tutaj zaczyna się historia:

Po nowym roku, po kilku tygodniach "odpoczynku" - stwierdziłem: Muszę się spotkać z byłą. Nie wiem dlaczego - tak o, zaprosiłem ją na kawę. Porozmawialiśmy o tym co zrobiłem, przeprosiłem za to - stwierdziła, że docenia to, że dobrze się zachowałem, że umiałem to wziąć na klatę.

Spotkałem się z nią drugi raz, trzeci.. (średnio raz w tygodniu). Wiem też, że Ewa nie spędza tylko czasu ze mną. Ma jakiegoś "faceta" - nie jest z nim związku, ale też nie ukrywa że się z kimś spotyka - kiedy o to zapytałem. Na pewno znała go wcześniej aniżeli "ja się odezwałem". Co więcej - owy facet nie jest z tego samego miasta co ona - i spotykają się weekendowo, a dzieli ich 100km. No nic - nie zważałem na to. Robiłem swoje. Kolejne spotkanie z Ewą - trochę alkoholu i... zbliżyliśmy się do siebie.
Minęło kilka dni.. kolejne spotkanie - kino. Później kolejne..
Wspólne śmiechy, chichy... - czułem się tak jakby "wróciła do mnie".

Kilka dni temu spotkaliśmy się na kolacji... i porozmawialiśmy. Zapytałem się jej wprost czy możemy odbudować nasze relacje, że myślę o niej i że będę szczery - bo moje serce mi mówi, że mam o nią walczyć.

Odpowiedziała, mi że "nie wie", że "jakby to miało wyglądać? Że nie odzywałem się pół roku i nagle chce wrócić? Jak mógłbym ją zapewnić , że znowu za jakiś czas bym nie zniknął?". "Czy zdaje sobię sprawę z tego, że ona też trochę towarzystwo zmieniła, mimo że nie planuje się wyprowadzać z miasta". Dodała też między słowami, że ja też jej w jej sercu, że zawsze może na mnie liczyć, i że zawsze mogę na nią liczyć i że absolutnie nie chce abyśmy "zostali przyjaciółmi, bo to coś zupełnie innego".


Na te wszystkie jej zarzuty/zapytania/niepewności: odpowiedziałem, że dojrzałem do tego, że jakby mi nie zależało na niej, to bym nie odezwał się, że moje uczucia poddałem testu czasu, że miałem odpowiednią ilość czasu aby sobie ułozyć wszystko w głowie i być pewnym tego, że zrobiłem błąd. Że nie chce jej skrzywdzić drugi raz, i że w pełni swiadomy mówie to.

Ewa - nie wiedziała co powiedzieć, stwierdziła, że przyjęła do wiadomości i, że... nie wie co z tym zrobi.. ale ogólni boi się i nie wie czy warto wracać do przeszłości. Była rozbita - widziałem to po niej...

Skończyliśmy spotkanie - wróciliśmy do domu.
Kilka wymienionych wiadomości.

-----
Nie wiem co mam robić. Wiem, że ona się boi, wiem, że może czuć niepewność i strach.
Zrobiłbym bardzo wiele - ponieważ wiem, ile ona dla mnie znaczy. A tak - mam doświadczenie z kobietami, jednak - to mnie przerasta.

Zaproponowałem jej spotkanie w weekend - odpowiedziała, że ma prace, a na drugi dzień jedzie właśnie do swojego "kolegi".

To wszystko mi koliduje - nie znam Ewy z tej strony, że "wskakuje" do łóżka - tak jak to zrobiła ze mną całkiem niedawno. Co to za sygnał?

Zdaje sobie sprawę, że ona ma obawy i się boi - ale co mam robić? Mam utrzymywać z nią kontakt? Jak często? Nie chce żeby nagle poczuła się osaczona, a z drugiej strony - jest mi BARDZO przykro i jestem po prostu zazdrosny o nią.

Nie mogę też jej przyprzeć do muru i powiedzieć "albo ja albo on", ponieważ - ciągle za mało odbudowałem jej zaufanie..

Proszę Panowie - poradźcie mi... jestem rozbity...
Nie wiem jak do tego podejść - tak wiele sprzecznych sygnałów.
Być sobą - i udawać jakby nie było tego jej faceta? Jak ją przekonać do siebie? Ja nie chcę robić nic sztucznie.. ale.. nie mam pojęcia jaką taktykę przybrać:(

Bardzo dziękuje za pomoc...

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 330
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#2 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 20 mar 2018, 21:50

Podjąłeś decyzję o nagłym rozstaniu i teraz ponosisz tego konsekwencje.

Powiedz, że Ci na niej zależy, i zapytaj ile czasu potrzebuje na podjęcie konkretnej decyzji. (przecież nie będziesz czekał do śmierci - a może powinieneś ;> )Nadmień, że zaakceptujesz każdą jej odpowiedź i czekaj. Nie wywieraj na niej presji, niech to będzie jej decyzja.


Próbować możesz, ale jak bardzo byś jej oczu nie zamydlił, nie zapomni tego. Może jednak zasługuje na kogoś, komu w przypływie szaleństwa nie odbije szajba? A to kobiety podobno działają pod wpływem emocji. :)
Mogłeś to zrobić inaczej, mogłeś powiedzieć, że chcesz być sam przez jakiś czas, że musisz zrobić porządek w głowie. Ale nie - hulaj dusza piekła nie ma.


I jeszcze pretensje, że się z kimś spotyka, ah ta hipokryzja. :)
Według mnie powinieneś dać jej spokój, swoje już zrobiłeś.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#3 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 20 mar 2018, 22:31

Dziękuje za odpowiedź. Powiedziałem jej wszystko to, co chciałem. Zeszło ze mnie ciśnienie jednak... mimo rozmów.. mimo wielu jej słów - pośród tego całego bałaganu.. ja nadal nie wiem tak na prawdę co ona o tym wszystkim sądzi. Nie dostałem żadnej konkretnej odpowiedzi, a czas płynie..

Oczywiście, że nie mam pretensji, że ona się z kimś spotyka. Ja również to robiłem, więc była by to hipokryzja czepianie się o to. Daje mi dużo do myślenia, dlaczego ona jak sama mówi spotyka się z kimś, a mimo wszystko zbliżyliśmy się i ciągle spotykamy się. Jaki tu jest sens? Przecież zazwyczaj.. woli się zapomnieć o "byłych" skoro byli tacy "źli", że się związki posypały... Dostaje bardzo różne znaki od niej..
Głupio jest mi kolejny raz się spotkać i rozmawiać o poważnych tematach.. zamiast na wesoło spędzać czas robiąc coś wspólnie.. - pytanie tylko, czy wtedy będę miał jakąkolwiek pewność, że finałem tego nie będą słowa Ewy: "Słuchaj, jestem już w związku z xxx".
Nie chce przespać szansy, a z drugiej strony - nie chce naciskać na nią.. bo to nie jest decyzja z dnia na dzień...

Z drugiej strony boję się ogromnie odrzucenia, bo na prawdę mi na tej kobiecie zależy. Nie chce popełnić błędu poprzez wywieranie presji na niej ale te życie w niepokoju mnie niszczy... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja nie wiem co siedzi w jej głowie. Znam ją bardzo dobrze i wiem, kiedy ma z czymś problem, a tutaj podczas rozmów widziałem wielki misz masz. Nie mogłem wyczytać nic z jej oczu.
Ostatnią rzeczą jest to - że bardzo mnie boli mnie to, że jej nie mam na codzień. każda jej aktywność - nawet na facebooku, czy gdziekolwiek bardzo mnie "boli"... Boje się też jej powiedzieć, że w razie tego odrzucenia - musiałbym totalnie usunąć ją z mojego życia - co byłoby dla mnie katastrofą....

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 330
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#4 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 20 mar 2018, 22:47

Dobra, moja rada była bez sensu, kobieta w 99% przypadkach nigdy sama nie zdecyduje. xD

Napisz/zadzwoń (Lepiej zadzwoń) i powiedz że ma czas do końca marca, żeby ustalić co z Wami. Jeżeli się nie odezwie, powiedz, że planujesz swoje życie bez niej i życzysz jej wszystkiego co najlepsze.

Jeżeli faktycznie się nie odezwie usuń portale społecznościowe dla własnego dobra, weź się w garść i żyj dalej, nie zapomnij wyciągnąć wniosków na przyszłość.
andrzej500 pisze:Źródło posta że w razie tego odrzucenia - musiałbym totalnie usunąć ją z mojego życia - co byłoby dla mnie katastrofą....

Wolałbyś widzieć ją codziennie z facetem? Czasami dobrze jest po prostu nie wiedzieć. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal - czy jakoś tak.

Oczywiście zawsze możesz lecieć na kolanach z kwiatkami i się pogrążać licząc, że to coś zmieni. BO ZMIENI... Twoje poczucie godności.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#5 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 20 mar 2018, 23:01

Ok, to tak na zakończenie - może byś mi podpowiedziała z twojego punktu widzenia:

Dlaczego ona często zaczepia mnie (czy to sms czy fb), mówi mi, że nie jesteśmy żadnymi przyjaciółmi "bo to coś innego", że boi się mi ponownie zaufać, nie daje mi jednoznacznej odpowiedzi co dalej i pomimo "tego kolegi" ona zbliżyła się do mnie?

Co to wszystko ma oznaczać? Według mnie, w obecnej sytuacji nie mógłbym traktować jej jako przyjaciółki bo by mi to "zniszczyło głowę jeszcze bardziej", a ona przecież jakby nie chciała się spotkać ze mna - to by się nie spotykała....

Nie rozumiem...

Czuje w sercu, że mimo wszystko muszę o nią walczyć i podjąć za nią decyzję...

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 208
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#6 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: salata » 21 mar 2018, 0:55

Ja bym walczył ze wszystkich sił. Widać ze Wam zależy i raczej bym nie odpuszczał. Jak mawia znsakoma „nie ma takiego wagonika co go nie można odczepić”. Wy macie razem przeszłość, o której obydwoje nie możecie zapomnieć.

Zacząłbym od coraz intensywniejszego kontaktu. Jezeli cię nie odrzuciła na początku to jest duża szansa ze nadal chce być z Tobą. Sama nie podejmie tej decyzji. Musisz to odpowiednio rozegrać. Jesteś w o tyle lepszej pozycji, ze oby dwoje jesteście na miejscu.
Dał bym jej czas na zastanowienie, ale nie za długo i dzislal bym. Wiesz co lubi, jakie knajpy preferuje, itp.

Mimo wszystko dał bym jęj przestrzeń, aby ziarno zaczęło kiełkować po pierwszych spotkaniach. Wydaje się, kobieta Twoja kobieta, jak większość nie lubi podejmować decyzji. Musisz jej w tym pomoc i utwierdzić w przekonaniu, ze nie odwalisz podobnego numeru.




Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#7 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 21 mar 2018, 8:41

Dzień dobry :)

Miałem plan, żeby dać jej trochę czasu - na przemyślenia ale tutaj czas zdecydowanie działa, na moją niekorzyść.
Kolejna noc - kolejne problemy ze snem, walka z myślami. Nie miałem tak nigdy - a każdy dzień to coraz większy ból. Strach i obawa...
Nie widać po mnie tego z zewnątrz, że jestem w takim stanie, bo mam mocną skorupę, jednak w środku jest mi "ciepło"..

Umówiłem się dzisiaj z nią wieczorem. Idziemy na spacer do parku..
Mimo tego, że spotykamy się od ponad miesiąca... pomimo wcześniejszych rozmów - dziś chce to finalnie albo pociągnąć dalej albo.. zakończyć znajomość (tego nie chce..)..
Nie wiem jak podejść do rozmowy - przecież kilka dni temu praktycznie o tym samym rozmawialiśmy.. I ja ciągle nic nie wiem...
Jak podejść do rozmowy?

Doskonale zdaje sobie sprawę, że jej będzie bardzo ciężko podjąć decyzję. Nie wiem jak to dobrze rozegrać ale czy mam się spotkać z nią mimo, że kilka dni temu spotkaliśmy się i rozmawialiśmy poważnie? Co mam jej znowu powiedzieć dzisiaj? Że chce wrócić do niej? Słyszała to już parę dni temu.. Brakuje mi pomysłu jak to rozegrać...


EDIT: czytając sam siebie - wygląda to na zdesperowanego faceta - jednak, mogę zapewnić że tak nie jest. Pogubiłem się w tym boona ciągle rozmawia ze mną normalnie - tylko ja "tworze sobie" coś w głowie, coś czego nie potrafię opisać.. taką..niepewność i niepokój.. - ponieważ, ja nie wiem na czym stoję... jak mam ją traktować?

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 330
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#8 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 21 mar 2018, 20:12

Bo ona chce z Tobą być. 3 lata związku nie da się przekreślić dla weekendowego "kolegi".
Emocje mówią - przeżyjmy to wszystko jeszcze raz, zacznijmy od nowa!
A rozsądek - znowu cię wyrucha i zostaniesz z niczym.

Jak chcesz walczyć to walcz, życie jest tylko jedno. Jeżeli już odkryłeś, że to ta jedyna, to leć po pierścionek. :P :D

"Find what you love and let it kill you" :D - Bukowski

Mam nadzieję, że nie za późno.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#9 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 22 mar 2018, 0:27

No i po spacerze :) Zrobiliśmy chyba 5km, rozmawiając.
Pośmialiśmy się, powspominaliśmy, w pewnym momencie nawet.. przytuliłem się do niej (ona nie objęła mnie) - szliśmy i rozmawialiśmy.
Powiedziałem już jej chyba wszystko, moja głowa już nic nowego nie wymyśli :D
Poruszyłem też ważną kwestię - że jeżeli "nie spróbujemy" to nie wyobrażam sobie bycia "znajomymi" co wiąże się tylko z jednym... zerwaniem kontaktu.

Rozmowa trwała dalej...

Finalnie usłyszałem słowa od niej które brzmiały: "Daj mi trochę czasu czasu... nie musisz się już reklamować (śmiech z jej strony ale w pozytywnym znaczeniu). Ja zdaje sobie sprawę, że to trudna decyzja ale... daj mi czas..."

Niby nic nowego - ale w trochę w innym nastawieniu niż ostatnio ;)
W środku mi coś mówi - że jakoś to będzie...

A na zakończenie - zanim dotarłem do domu - już dostałem wiadomość od niej... z jakimś zabawnym żarcikiem w nawiązaniu do naszej rozmowy :)

To by było chyba na tyle... Dziękuje za wskazówki.
Pozostaje mi wyczilować i odczekać swoje...

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 311
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#10 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 22 mar 2018, 9:00

andrzej500 pisze:Źródło posta Pozostaje mi wyczilować i odczekać swoje...



I zapewne to dostaniesz.Powodzenia :)


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości