Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Wybuchowa dziewczyna

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Awatar użytkownika
Agitated
Użyszkodnik
Posty: 28
Rejestracja: 14 wrz 2016, 14:47
Płeć: Mężczyzna

#1 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Agitated » 30 gru 2017, 10:24

Witam forumowiczów. Zwracam się do was, ponieważ przestaję rozumieć to co się dzieje w moim związku i mam dylemat. Do sedna.

Jestem prawie 2 lata w związku z dziewczyną, która już na wstępie określiła, że ma ciężki charakter - zaborcza, wybuchowa, ambitna, pracowita, zorganizowana i nie znosi sprzeciwu. Ja jestem spokojniejszą częścią związku, mam dobrą pracę, jestem zorganizowany, trenuję 3-5x w tygodniu. Bywam uparty, stanowczy i nie daję sobie wejść na głowę w trudnych sytuacjach. Przez pierwszy rok było super - żadnych kłótni, świetnie się dogadujemy, jeszcze nigdy z nikim tak nie miałam, że nie było żadnej awantury itepe itede - mogłem poczuć się wyjątkowo. Pojawiły się poważne problemy w mojej i jej rodzinie ale nawzajem się wspieraliśmy.

Miałem już kilka dziewczyn wcześniej i stwierdziłem, że dopiero ta jest wartościowa na tyle, żeby budować z nią poważniejszy związek (wcześniejsze związki szybko kończyłem). Mieszkanie z naszymi rodzinami stało się męczące więc zaczęliśmy szukać mieszkania do kupna i załatwiać jakiś kredyt (mam dobrze płatną pracę świeżo po studiach, ona studiuje kierunek pod bardzo dochodowy zawód). Od tego czasu zaczęły się problemy.

Nie wiem czy powodem są stresujące sytuacje związane z jej uczelnią, rodziną (problemy o których wspominałem wyżej i moje, o których napisałem kiedyś post na tym forum). W skrócie, najmniejsza pierdoła może być zalążkiem bardzo poważnej kłótni. Ostatnia sytuacja: jest piątek, już po świętach, umawiamy się w galerii handlowej bo chciała kupić sobie jakiś dres i przejrzeć parę pierdów. Na początku pomagam jej coś znaleźć żeby to szybko ogarnąć, ale po jakiejś godzinie szukania i przymierzania straciłem koncentrację, dopadło mnie zmęczenie (byłem po całym dniu pracy). Przestałem słuchać co do mnie mówi i w tym momencie już cały wieczór w dupę. Wyrywa mi rzeczy z rąk "koniec, nie słuchasz mnie, jedziemy do domu". Skończyło się na tym, że jestem egoistą, w ogóle jej nie słucham, sobie kupiłem dres ale z nią to już nie mogę chodzić po sklepach i w ogóle mam ją w dupie. Płacz, łzy i krzyki. Ja nie odpuszczam i tłumaczę że mam chyba prawo być zmęczony po tygodniu pracy i miesiącu chodzenia po sklepach za prezentami. Pojechaliśmy do mnie ale powiedziała że ona jedzie do domu i tylko mnie podwozi. Powiedziałem żeby weszła ze mną bo znowu skończy się tak, że znowu odjedzie kilometr od domu, będzie siedzieć w samochodzie, płakać i czekać aż do niej napiszę prosząc, żeby wróciła. Wszedłem do domu bez niej i po 15min. sms zebym do niej wyszedł. Usłyszałem że powiedziałem to nie żeby się pogodzić ale mam ją za wariatkę mowiąc o tym czekaniu aż do niej wyjdę. Znowu kłotnia, dowiedziałem się jak źle ją traktuję w naszym związku. Poszedłem do domu. O dziwo ona po 10 min. jednak weszła ze swoimi rzeczami i mówi do mnie, że nie przyszła się pogodzić, ale zrobić mi na złość (jeśli ona ma mieć spieprzony wieczór to ja też). I tak siedzieliśmy do wieczora, rzucając sobie jakieś przytyki aż każde poszło spać po obu stronach łóżka. Rano wstała i pojechała do pracy bez pożegnania.

Zwykle takie sytuacje kończyły się tym, że po np. godzinie siedzenia w samochodzie przychodziła do mnie i się godziliśmy, każde nawzajem się przepraszało i jakoś to było. Po takich awanturach, szczególnie podczas jej okresu, mówiła mi później, że coś jej odwaliło i że musi bardziej panować nad swoimi emocjami. Ale widzę, że tak zdarza się regularnie i jestem tym już zmęczony. Mam dość stałego trzymania się na baczności i uważania na to co mówię - w pracy uchodzę za duszę towarzystwa i jestem wygadany, z nią muszę uważać na słowa i np. nie leżeć w bezczynności zbyt długo na łóżku kiedy ona się pakuje, tylko jej pomagać. Zaraz mamy podpisywać umowę kredytu a ja jestem na tyle zmęczony sytuacją, że jedyne o czym myślę to zakończenie tego związku.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy warto dalej poświęcać swój czas i energię na taką walkę? Przecież za parę lat na pewno nie będzie lepiej a problemy będą narastać. Przepraszam za długi post i dziękuję za rady. Jeśli potrzebujecie więcej informacji na temat naszych relacji, to pytajcie - chętnie odpowiem.

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 312
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#2 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 30 gru 2017, 23:06

Nie mogę cytować...więc na tyle ile to możliwe odpisuję.

Szkolenie z uważności -dzisiaj przez telefon o tym,że nie ich nie słucham, suszyły mi głowę 2 kobiety.Niestety,kobieta lubi być zauważona,tak jak My doceniani :)Przez to właśnie piszę.Czasem przydałby się dodatkowy zapas energii dla mózgu,żeby słuchać tego potoku historii i nie odwracać uwagi.


Wyrywanie rzeczy i kierunek dom..też tak miałem.Nie można dać się zmanipulować. Moje zdanie.

Powrót do domu-stosuje w związku zasadę "przegrany przegrany".Może dokopać samej sobie.Ale przecież czego Tobie ma być dobrze?

"Zawsze kiedy idę do pracy, budzę swojego psa
-Po co?
-Skoro ja nie śpię,dlaczego jemu ma być dobrze?"

Po jakimś czasie taka osoba przenosi swoje zachowanie na związek, w myśl powyższej zasady.I ubija tym samym drugą stronę.

Jeśli uważasz,że któreś z pytań jest zbyt osobiste, po prostu go pomiń:

1.Pomagasz jej przy pakowaniu, czy ona również pomaga Tobie w adekwatnej sytuacji?Nie chodzi mi o opiekuńczość,ale o współdziałanie.
2.Często są awantury?Jak się pogodzicie,to na długo?
3.Kiedy się złości to co mówi?
4.Szybko kończyłeś poprzednie związki,to jak długo trwały?
5.Byliście razem na jakimś wyjeździe-jeśli tak,to jak się skończył?


Z tym kredytem to się zastanów i to poważnie i bardzo.Jeśli męczysz się teraz,to co będzie potem?
Z drugiej strony związek niczym lustro pokazuje jacy jesteśmy.Nie ma ludzi idealnych.
Może warto razem gdzieś wyjechać.Taka podróż jest maleńką namiastką życia w związku .Pokazuje jacy jesteśmy, jaka jest druga osoba.
Trzeba jednak patrzeć przez pryzmat wad partnera, które jesteśmy w stanie zaakceptować.

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 312
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#3 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 30 gru 2017, 23:12

Napisałem, bo w jakimś sensie patrzę przez pryzmat swoich doświadczeń na Twoją sytuację.Nie mówię Ci byś wszystko olał i "uciekał z tonącego okrętu"Musisz się nad tym zastanowić i sam podjąć decyzje.Czasem człowiek żałuje swych wyborów po czasie.

Mój wpis potraktuj tylko jako "głos z internetów"-sam czasem potrzebuję posłuchać takich głosów.

Fajnie by było jakby odezwali się również inni użytkownicy forum.Dalej śmiało.

Ciebie pozdrawiam i życzę udanego Sylwestra!

Awatar użytkownika
Agitated
Użyszkodnik
Posty: 28
Rejestracja: 14 wrz 2016, 14:47
Płeć: Mężczyzna

#4 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Agitated » 31 gru 2017, 0:23

Dziękuję za odpowiedź, sam właśnie potrzebuję takiego "głosu z internetów", ponieważ jestem w kropce i czekają mnie ważne decyzje. Najpierw może odpowiem na Twoje pytania.

1. Pomagasz jej przy pakowaniu, czy ona również pomaga Tobie w adekwatnej sytuacji?Nie chodzi mi o opiekuńczość,ale o współdziałanie.
Nie pomaga mi przy pakowaniu, ale to dlatego, że w moim przypadku oznacza to 20 minut zamiast np. dwóch godzin. Ale ogólnie nawet przepakowanie torebki czy spakowanie się do pracy wymaga mojej uwagi i potwierdzenia że wszystko jest - jest perfekcjonistką (nawiązuję do dyskusji o perfekcjonistach na tym forum - zauważyłem wiele podobieństw). W drugą stronę tak nie ma. Ale są sytuacje, że jak nocuje u mnie to np. składa moje ubrania i robi mi porządek w pokoju kiedy mnie już nie ma, a ona wychodzi (daję jej wtedy klucze od domu).

2. Często są awantury? Jak się pogodzicie,to na długo?
W najgorszym okresie było to raz w tygodniu, na początku każdego weekendu jak się spotykaliśmy po całym tygodniu. Wtedy zazwyczaj się godziliśmy na cały weekend i kolejny tydzień do momentu weekendowego spotkania i kłótni, która za tym szła. Ostatnio kłótni prawie w ogóle nie było, a ta najnowsza mogła być efektem ratowania pożaru związanego właśnie z kredytem i stresu z tym związanego.

3.Kiedy się złości to co mówi?
"Wiesz co, wielkie dzięki za pomoc", "Teraz to za późno, daj sobie spokój", "Mogłeś o tym pomyśleć wcześniej", "Gdybyś powiedział tak a nie tak to nie byłoby afery", "Nie poświęcasz mi uwagi, w ogóle mnie nie słuchasz, ja tyle dla Ciebie robię a Ty nawet trochę nie możesz się dla mnie poświęcić". A później, już po: "Jestem roczarowana. Jak zwykle zawsze to ja pierwsza musiałam się odezwać bo ty to masz w dupie i w ogóle ci nie zależy".

4.Szybko kończyłeś poprzednie związki,to jak długo trwały?
Jeden poważny po 3 latach, kolejne maksymalnie kilka tygodni, do 3 miesięcy (wyjątek) w ciągu jakichś dwóch lat - szczerze to chciałem się raczej wyszaleć.

5.Byliście razem na jakimś wyjeździe-jeśli tak,to jak się skończył?
Wyjazdy zazwyczaj były bardzo udane. Mamy kilka miejsc, które regularnie lubimy odwiedzać na kilka dni. Zazwyczaj podczas takich wyjazdów dogadywaliśmy się świetnie, wspólna organizacja szła gładko i dobrze nam się razem wtedy dogadywało. Jest to jeden z czynników dla których uznałem, że prawdopodobnie dobrze będzie nam się razem mieszkać, mamy wiele wspólnych poglądów na takie organizacyjne rzeczy typu gotowanie, sprzątanie itd - podział obowiązków najczęściej był sprawiedliwy.

Nawiązując do Twojej drugiej wypowiedzi, powiem, że jeden znajomy przypomniał mi, że związek to sztuka kompromisów - możliwe, że starając się, żeby nie weszła mi na głowę i nie obwiniała mnie zawsze za wszystko przeginałem w drugą stronę, uparcie walczyłem o swoje racje do samego końca, stąd ona musiała odzywać się pierwsza po kłótni i odnosiła wrażenie, że jest mi to wszystko jedno. Często też przyjmowałem postawę "nie musisz mi pomagać, sam sobie z tym poradzę". Zdaję sobie sprawę, że to też może mieć wpływ na jej zachowanie wobec mnie. Zazwyczaj robię to nieświadomie.

Awatar użytkownika
Agitated
Użyszkodnik
Posty: 28
Rejestracja: 14 wrz 2016, 14:47
Płeć: Mężczyzna

#5 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Agitated » 31 gru 2017, 0:25

I dzięki, również życzę udanego Sylwestra! <kciuk>

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 312
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#6 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 01 sty 2018, 4:21

Pamiętaj,że nie jestem Tobą i nie jestem w Twojej sytuacji.Mogę tylko wyrazić swoje zdanie i opinię.

1.Dobrze ,że sprząta mieszkanie,zamiast leżeć opatulona i czytać książkę ;)Sam nie skończyłem sprzątać od tygodnia.Może ta ekipa?


https://www.youtube.com/watch?v=-ay8ZwOHsI4

Nawet temu psu jadaczkę zamknęli...chłopaki macie napalm!??!!

2.To znam, tę sytuację.Decyzję musisz podjąć samemu.
3.Każdy ma jakieś teksty.
4.I dobrze, w życiu trzeba się wyszaleć.
5.Mały sprawdzian przeszedł na plus.

6.A jak się poważnie wkurzy próbuje rzucać w Ciebie przedmiotami ,dochodzi do rękoczynów itp.?

Bo związek to rzeczywiście sztuka kompromisów.Tutaj nie chodzi o wojnę, bo nie sypiamy z wrogiem, tylko z kimś kogo kochamy.

Fajnie by było gdyby napisali jeszcze inni użytkownicy.

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#7 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 01 sty 2018, 15:34

Możesz zmienić dziewczynę, ale to niczego nie zmieni. :P

Jeśli chodzi o kwestię zakupów to nie wiem po co kobiety targają ze sobą facetów, zawsze jęczycie :P
Niech ogarnie sobie najpierw co chce kupić, później zobaczy co jest w sklepach na www a później zakupy, to duża oszczędność czasu w porównaniu do zwiedzania całej galerii i błąkania się bez celu :P

Jeżeli dziewczyna ostatnio często robi takie jazdy to znaczy, że coś jest nie tak. Jest tego jakiś powód.
A jak w kwestiach łóżkowych? może zamiast wyjaśniających rozmów chce żebyś ją przycisnął do ściany ? :P
Podobno mężczyźni wymyślili pocałunek po to, żeby zamknąć kobiecie usta. :D Może czas najwyższy sprawdzić tą metodę :P

Nie radziłabym pakowania się w żadne kredyty, zwłaszcza przed 30 r. ż :)
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Agitated
Użyszkodnik
Posty: 28
Rejestracja: 14 wrz 2016, 14:47
Płeć: Mężczyzna

#8 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Agitated » 02 sty 2018, 22:17

Adventures pisze:Źródło posta 6.A jak się poważnie wkurzy próbuje rzucać w Ciebie przedmiotami ,dochodzi do rękoczynów itp.?

Nie, chociaż wielokrotnie powtarza, że czasem ma ochotę zabić mnie na milion sposobów czy to za moje nieogarnięcie czy to za jakieś wygłupy. Czasem zdarzy się jej przywalić, ale to kiedy się z nią drażnię i powoli, ze świadomością przeginam pałę :DD

AngelSue pisze:Jeśli chodzi o kwestię zakupów to nie wiem po co kobiety targają ze sobą facetów, zawsze jęczycie
Niech ogarnie sobie najpierw co chce kupić, później zobaczy co jest w sklepach na www a później zakupy, to duża oszczędność czasu w porównaniu do zwiedzania całej galerii i błąkania się bez celu

Tutaj różnie bywa. Dużo szuka i często znajduje to co chce, ale potem nie może się zdecydować pomiędzy różnymi rzeczami albo czy wziąć czy nie wziąć jakąś konkretną. Pomimo tego, że namawiam ją do wzięcia/nie wzięcia często dalej nie może podjąć decyzji :| Dlatego nie wyobraża sobie sytuacji, że miałaby pójść beze mnie bo zawsze pyta mnie o zdanie. Niestety zakupy są dla mnie często niezwykle męczące <spiacy>

AngelSue pisze:Jeżeli dziewczyna ostatnio często robi takie jazdy to znaczy, że coś jest nie tak. Jest tego jakiś powód.

Przeprowadziliśmy ostatnio rozmowę na ten temat. Doszliśmy do wniosku, że w ostatnim czasie nagromadziło się trochę moich zachowań, które ją uraziły, a o których ja nie miałem pojęcia, że mogę tak na to wpływać. Dodatkowo stresujący okres ostatnio i był efekt. Koniec końców pogodziliśmy się, wyjaśniliśmy to sobie i...

AngelSue pisze:A jak w kwestiach łóżkowych? może zamiast wyjaśniających rozmów chce żebyś ją przycisnął do ściany ?
Podobno mężczyźni wymyślili pocałunek po to, żeby zamknąć kobiecie usta. Może czas najwyższy sprawdzić tą metodę

... i podczas sylwestrowego wyjazdu zaliczyliśmy dwie gorące i głośne noce w hotelowym łóżku. W tej kwestii jest nam bardzo dobrze i mamy z seksu bardzo dużo satysfakcji. Btw, planuję niedługo wrzucić post na forum nt. wpływu pornografii na życie łóżkowe w związku i nie tylko. Jestem ciekaw Waszego zdania.

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#9 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 04 sty 2018, 22:17

Agitated pisze:Źródło posta Przeprowadziliśmy ostatnio rozmowę na ten temat. Doszliśmy do wniosku, że w ostatnim czasie nagromadziło się trochę moich zachowań, które ją uraziły, a o których ja nie miałem pojęcia, że mogę tak na to wpływać. Dodatkowo stresujący okres ostatnio i był efekt. Koniec końców pogodziliśmy się, wyjaśniliśmy to sobie

Czyli temat do zamknięcia ? :P
Agitated pisze:Źródło posta ... i podczas sylwestrowego wyjazdu zaliczyliśmy dwie gorące i głośne noce w hotelowym łóżku. W tej kwestii jest nam bardzo dobrze i mamy z seksu bardzo dużo satysfakcji.

Dobra, nie chwal się :D zapytałam bo nic nie wspomniałeś a to dość istotna kwestia. :D
Agitated pisze:Źródło posta Btw, planuję niedługo wrzucić post na forum nt. wpływu pornografii na życie łóżkowe w związku i nie tylko. Jestem ciekaw Waszego zdania.

Czekamy z niecierpliwością. :P
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 312
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#10 Wybuchowa dziewczyna

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 07 sty 2018, 21:50

Odnośnie rękoczynów pyt. 6.

To nie zawsze facet jest winny.Zawsze można się lekko podrażnić ale bez czegoś takiego.

Z tym kredytem to się zastanów.No i związek to sztuka budowania i kompromisu.

Możecie cytować.Moja przeglądarka winna.

A odnośnie tematu o pornosach i związku to załóż temat.Sam myślałem o czymś takim.

Załóż-chętnie popiszę na ten temat i poznam opinie innych.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości