Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Sakrament małżeństwa - czy warto?

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 298
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#51 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 22 paź 2016, 15:24

AngelSue pisze:Źródło posta Zejdź na ziemię, jak sobie wychowasz kobietę taki masz związek Zresztą w odwrotną stronę też tak to działa, dlatego najlepiej jeśli ludzie w związku cenią te same wartości, zasady itd.



To tu trzeba jeszcze kogoś wychowywać?

A tak w ogóle ,skoro ludzie już tak sobie zaufają-to po co małżeństwo?

Jak dla mnie zwykły "zamordyzm" ,żeby było lżej w życiu. Zarówno małżeństwo jak i Wolne Związki Zawodowe (WZZ) mają swoje plusy i minusy ,jak wszystko w życiu.

Małżeństwo

Plusy:
1.Ze niby 2 wypłata ,we 2 taniej-typowy "zamordyzm" "drobnomieszczaństwo"
2.Obiadki,pranie sprzątanie ,gotowanie.. nie lepiej zrobić to lepiej samemu?
3.Jest się do kogo odezwać.
4.Jest z kim wypić
5.Druga strona odwala 50% domowych obowiązków-w końcu jakiś plus!
6.Druga strona motywuje Nas do działania ,samorozwoju otwiera nowe pasje ,drogi itp.
7.Jeśli ma zdrowe nawyki-to druga strona przedłuża czasem Nasze Życie o dobrych kilka lat-mówię o zdrowiej diecie, kulturze ,sporcie itd.
8.Tu można dopisać swoje propozycje



Minusy:
1.Nie można robić co się chce. Ćpać, chlać chodzić na dziwki, zrobić sobie dziary, imprezować ,kupić motocykla itp... :( Trzeba udawać ,że to nie istnieje...
2.W związek trzeba zainwestować sporo-siebie swój czas ,emocje itp.
3.Można trafić na Osobowość Toksyczną- nigdy do końca nikogo nie poznamy, poza tym ludzie się zmieniają. Typowa Toksyna zatruje Nam resztę Naszego Życia i w razie rozwodu ,znacznie je utrudni. Więc po co małżeństwo? Tak można się rozstać zaraz po spakowaniu.
4.Uzależniamy się od drugiej strony-czy nie lepiej rozwijać się w szybszym tempie? Czasem ludzie są ze sobą bo nie potrafią bez siebie żyć=tak jest wygodnie ,mimo szczerych chęci rozstania zostają, choć już się nienawidzą.
5.Ciche dni-tajna broń kobiet. Żaden facet tak nie zrobi…generalnie odsyłam do filmu „American Beauty”-zainteresowani wiedzą o co chodzi.
No i jeszcze ten moment kiedy zaczynamy się przywiązywać do drugiej strony ,zaczyna Nam zależeć.

Oczywiście życie w pojedynkę też ma swoje zalety i wady.
Ostatnio w Radio Zet były badania na temat „Najszczęśliwszych Kobiet i Mężczyzn”
Jak się okazało najszczęśliwsze w Polsce są matki 3 dzieci ,wg badanych z kolei „Szczęśliwy Polak Facet” – to kawaler pozostający co najwyżej w nieformalnym związku.
Spiker nie wytrzymał i dodał od siebie: „Szczęśliwy młody facet ,który rano przebudzeniu mówi cześć do dziewczyny i wraca do domu” nic dodać nic ująć-NATURA :D

Olla
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 08 wrz 2016, 20:42
Płeć: Kobieta

#52 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Olla » 22 paź 2016, 17:42

„Szczęśliwy młody facet ,który rano przebudzeniu mówi cześć do dziewczyny i wraca do domu” nic dodać nic ująć-NATURA :D

To ja chcę być facetem :D

Awatar użytkownika
CriticalThinker
Pieniacz
Posty: 138
Rejestracja: 03 wrz 2016, 20:41
Płeć: Mężczyzna

#53 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: CriticalThinker » 22 paź 2016, 18:18

"mówi cześć do dziewczyny"

chyba głodny jestem bo na poczatku przeczytałem "mówi cześć dziewczyny" to taka wersja bardziej na bogato. :D

Olla
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 08 wrz 2016, 20:42
Płeć: Kobieta

#54 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Olla » 22 paź 2016, 19:23

Rozmarzył się <ha> <ha> <ha>

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#55 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 22 paź 2016, 20:24

CriticalThinker pisze:Źródło posta Co masz na myśli mówiąc jakość vs ilość?

To, że dzisiaj faceci wolą zaliczać nieskończoną liczbę naiwnych cip, niż poszukać jakiejś ogarniętej laski. Tak samo kobiety, wolą oddać swoje serducha w ręce chamów, prostaków i zwykłych ruchaczy, niż znaleźć jakiegoś porządnego faceta. Bo tak "łatwiej", tak robią inni.
Znajomi? 500 lików pod zdjęciem, ale nie ma się do kogo odezwać, nie ma z kim wyjść na kawę, piwo. Relacje między ludzkie stały się tak płytkie, że ludzie nawet w związkach czują się samotni.

CriticalThinker pisze:Źródło posta Mieszkacie obok siebie, teoretycznie macie dostępność, ale praktycznie nie wiecie którego dnia się zobaczycie. To co innego niż codzienne parzenie kawy/herbaty.

Jakbyśmy chciały, to widziałybyśmy się codziennie. :D Po prostu tego nie potrzebujemy, bo mamy swoje priorytety i sprawy, poza tym jeżeli jest jakaś pilna sprawa, któraś chce się wyżalić, lub wykrzyczeć, to zawsze jesteśmy do swojej dyspozycji.
Wydaje mi się, że właśnie o to chodzi w związku, że jest miejsce na TY JA I MY, i te strefy na siebie nie nachodzą :P w końcu każdy chce mieć chwilę dla siebie, chce sobie coś przemyśleć, poczytać, mieć swoją przestrzeń :)

CriticalThinker pisze:Źródło posta Znam kilka kobiet, które twierdzą, że są udanymi mężatkami. Zresztą dość świadome kobiety. Tylko one otwarcie mówią, że one lubią i tak chcą aby związek był nudny i przewidywalny.

To chyba moje przeciwieństwo. :P
Oczywiście nie liczę na jakieś wieczne niespodzianki, ale też umarłabym jakby każdy dzień wyglądał tak samo. :P Sama lubię zaskakiwać, więc miło by było jakby ktoś umiał zaskoczyć mnie. A to trudne, bo zawsze wszystko planuję kilka ruchów na przód, analizuję możliwe postępowanie i jestem przygotowana. :D

CriticalThinker pisze:Źródło posta One swoje biologiczne zachcianki nauczyły się zastępować innymi sygnałami, kompensować je.

O jakich zachciankach mówisz? :P

Adventures pisze:Źródło posta 1.Nie można robić co się chce. Ćpać, chlać chodzić na dziwki, zrobić sobie dziary, imprezować ,kupić motocykla itp... Trzeba udawać ,że to nie istnieje...

Udawać, że to nie istnieje? Znajdź laskę, co też lubi chlać, ćpać, bzykać się po klubach, dziarać się, i kocha motoryzację.... jeżeli to Twój ideał kobiety to powodzenia. ;) Masz zadziwiające priorytety, ale szukajcie a znajdziecie, w Twoim przypadku nie będzie to trudne.

Adventures pisze:Źródło posta 2.W związek trzeba zainwestować sporo-siebie swój czas ,emocje itp.

Jeżeli obie strony inwestują tyle samo, to nikt nic nie traci. Znasz strategię "wygrana-wygrana" ?

Adventures pisze:Źródło posta 3.Można trafić na Osobowość Toksyczną- nigdy do końca nikogo nie poznamy, poza tym ludzie się zmieniają. Typowa Toksyna zatruje Nam resztę Naszego Życia i w razie rozwodu ,znacznie je utrudni. Więc po co małżeństwo? Tak można się rozstać zaraz po spakowaniu.

Ludzi trzeba klasyfikować na podstawie tego jaki jest ich stosunek do PRAWDY. Jeżeli kłamią, i udają, że to "nic takiego" to dziękujemy za współpracę. Oczywiście każdy (przeważnie) zasługuje na drugą szansę, ale nie na następną.

Adventures pisze:Źródło posta 4.Uzależniamy się od drugiej strony-czy nie lepiej rozwijać się w szybszym tempie?

A według mnie człowiek prawdziwie rozwija się dopiero w szczerym związku, bo nie jest już odpowiedzialny za siebie, ale też za uczucia drugiej osoby. Wtedy dopiero pokazujemy na co naprawdę nas stać, bo nic tak nie motywuje jak bliskość i wsparcie drugiej osoby, no i świętowanie z nią wspólnych sukcesów. :)
Adventures pisze:Źródło posta Czasem ludzie są ze sobą bo nie potrafią bez siebie żyć=tak jest wygodnie ,mimo szczerych chęci rozstania zostają, choć już się nienawidzą.

Przecież nikt ich nie trzyma w piwnicy. Ich życie ich wybór. Jeśli zostają, choć są nieszczęśliwi, to ich problem. Szkoda tylko, że tkwiąc w takim związku przekreślają sobie szansę na prawdziwe fajerwerki. hyhy

Adventures pisze:Źródło posta 5.Ciche dni-tajna broń kobiet.

Ja tam zawsze wykładam kawę na ławę, zresztą nie potrafię się długo gniewać. :P Wyjątkiem jest jedynie kwestia przepraszania. Jeżeli facet nie zczaił, że zachował się nie w porządku i nie przeprosi, zwłaszcza jak widział moją negatywną reakcję, no to cóż. Ma prze*bane. :P Pierdół się nie czepiam, chyba, że chce się podrażnić. :D

Adventures pisze:Źródło posta No i jeszcze ten moment kiedy zaczynamy się przywiązywać do drugiej strony ,zaczyna Nam zależeć.

Jeżeli jesteśmy w jakieś poważniejszej relacji i nam nie zależy, to to jest według mnie dziwne. A z przywiązaniem jest różnie.

Adventures pisze:Źródło posta „Szczęśliwy młody facet ,który rano przebudzeniu mówi cześć do dziewczyny i wraca do domu” nic dodać nic ująć-NATURA

Wszystko do czasu, w końcu ile można zaliczać te młode dupki ? :P Poza tym bez szczerych uczuć i więzi emocjonalnej nie jest tak fajnie. :)

@Leorth
Jak możesz, to połącz te posty. Dziękuję z góry :P
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 298
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#56 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 22 paź 2016, 22:23

AngelSue pisze:Źródło posta Udawać, że to nie istnieje? Znajdź laskę, co też lubi chlać, ćpać, bzykać się po klubach, dziarać się, i kocha motoryzację.... jeżeli to Twój ideał kobiety to powodzenia.



Musi jeszcze lubić robić sobie zdjęcia przy starych Amerykańskich samochodach,palić szlugi, słuchać Disco Polo i czytać mapę do góry nogami,szczególnie na krzyżówkach i rozjazdach.Teraz to ideał ;)

AngelSue pisze:Źródło posta Jeżeli obie strony inwestują tyle samo, to nikt nic nie traci. Znasz strategię "wygrana-wygrana" ?



Czyli taka "samonapędzająca się inwestycja"?


AngelSue pisze:Źródło posta A według mnie człowiek prawdziwie rozwija się dopiero w szczerym związku, bo nie jest już odpowiedzialny za siebie, ale też za uczucia drugiej osoby. Wtedy dopiero pokazujemy na co naprawdę nas stać, bo nic tak nie motywuje jak bliskość i wsparcie drugiej osoby, no i świętowanie z nią wspólnych sukcesów.



W pewnym sensie,(ale tylko w pewnym) poznajemy również samych siebie.

AngelSue pisze:Źródło posta Pierdół się nie czepiam, chyba, że chce się podrażnić.



Ostatnio coraz więcej ludzi lubi się drażnić...czasem życie się z Nami drażni:

https://www.youtube.com/watch?v=O1CZjT6ov5k

AngelSue pisze:Źródło posta Wszystko do czasu, w końcu ile można zaliczać te młode dupki ? Poza tym bez szczerych uczuć i więzi emocjonalnej nie jest tak fajnie.


Młode dupki-to zależy od tego jak precyzyjnie facet określa ten przedział wiekowy :)

Olla
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 08 wrz 2016, 20:42
Płeć: Kobieta

#57 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Olla » 22 paź 2016, 22:29

Żarty żartami, ale bez względu na to, jakie mamy oczekiwania i wyobrażenie o idealnym wybranku/wybrance, i jak różny odpowiednio od naszej matki lub ojca wyda się kandydat, pewne scenki rodzajowe się powtórzą. A najbardziej pociągający wyda się ten, w rodzinie którego były podobne problemy lub o podobnym natężeniu. Po natężeniu haju poznacie przyszłe owoce.

I pewnie trzeba zaliczyć ten etap, jednak brak kontraktu ułatwia uwolnienie się z toksycznej relacji, a dla ambitnych stanowi mobilizację do pracy nad związkiem.

Słyszałam o przypadkach szczęśliwych małżeństw, ale małżonkowie wywodzili się z kochających rodzin.

W moim otoczeniu są pary, które dopiero po odbyciu karmicznej lekcji zdołały stworzyć udany związek (po zakończeniu poprzedniego) i nie widzą już potrzeby mieszania urzędników w swoje sprawy.

Awatar użytkownika
CriticalThinker
Pieniacz
Posty: 138
Rejestracja: 03 wrz 2016, 20:41
Płeć: Mężczyzna

#58 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: CriticalThinker » 22 paź 2016, 23:11

Olla pisze:Źródło posta Rozmarzył się <ha> <ha> <ha>


optymistyczny realista ;)
Obrazek

@Olla masz racje.

a ja z Sue nie dam rady rozmawiać bo te połączenia w dostrzeganych związkach przyczyno-skutkowych inaczej przebiegają. Inne tunele rzeczywistości. A jak to mawiał Wilson "co teoretyk wymysli, praktyk udowodni" :)

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#59 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 23 paź 2016, 10:09

Adventures pisze:Źródło posta Musi jeszcze lubić robić sobie zdjęcia przy starych Amerykańskich samochodach,palić szlugi, słuchać Disco Polo i czytać mapę do góry nogami,szczególnie na krzyżówkach i rozjazdach.Teraz to ideał

Wszystko przed Tobą. :P

Adventures pisze:Źródło posta Czyli taka "samonapędzająca się inwestycja"?

Czyli, albo wygrywają obydwie strony, albo żadna, ale wtedy też nikt nic nie traci.

Adventures pisze:Źródło posta Młode dupki-to zależy od tego jak precyzyjnie facet określa ten przedział wiekowy

Kwestie indywidualne, ale bez względu na to, czy są to nastki, czy 20 latki, to i tak się to kiedyś znudzi :P

Olla pisze:Źródło posta Słyszałam o przypadkach szczęśliwych małżeństw, ale małżonkowie wywodzili się z kochających rodzin.

Czyli statystycznie rzecz biorąc niewiele. :D
Aczkolwiek są przypadki, gdzie ludzie uciekają od toksycznych rodzin, i budują własne szczęście z dala od patologii. Trzeba tylko mieć świadomość tego, że działamy na podstawie schematu, jaki zaprogramowali nam rodzice, i w porę to zmienić.

@CriticalThinker
A no właśnie rzeczywistość zweryfikuje wszystko :P
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 298
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#60 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 23 paź 2016, 10:49

AngelSue pisze:Źródło posta Aczkolwiek są przypadki, gdzie ludzie uciekają od toksycznych rodzin, i budują własne szczęście z dala od patologii. Trzeba tylko mieć świadomość tego, że działamy na podstawie schematu, jaki zaprogramowali nam rodzice, i w porę to zmienić.



Pisanie to jedno,a działanie to rzecz z goła inna.Znam kilka par,które pochodzą z toksycznych rodzin.Bardzo chcieli swoją rodzinę założyć na zgoła odmiennych zasadach-powtarzali to jak mantrę.Niestety z czasem "instalka"zadziałała..

Zwykle wspólnym mianownikiem takich par jest:

-zwiększona chęć zawierania związku małżeńskiego,najczęściej jedna strona jest niezdecydowana,ale wierząca,druga to wykorzystuje niejako kusząc Sakramentem..
-parę taką łączy słaby start życiowy-po prostu kochająca rodzina nie akceptuje partnera-najczęściej nic nie daje na start po ślubie.Zaczynają od zera-a o finanse łatwiej się pokłócić.Rodzinka natomiast czeka z założonymi rękami. Nie ma jak odpowiednia postawa. ;)

-najczęściej "instalacja" zaczyna działać-jedno kontroluje drugie itp... itd..-opowieści z krypty..


Tak przy okazji widzę ,że temat rozwija się jak Niemiecka Gospodarka. Skoro już dyskutujemy o małżeństwie ,to ważne są także wady partnera.A każdy je ma.Czasem to prowadzi do rozwodu.

Jakie Wady zaakceptowalibyście u partnera/partnerki-jakie natomiast kategorycznie byście tępili?


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość