Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Sakrament małżeństwa - czy warto?

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#1 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 13 paź 2016, 20:23

Na pewno znacie osoby, które są po rozwodach. Czy to znajomi, rodzinka, czy siódma woda po kisielu.
Ślub, rozwód i masa problemów. Sądy, kłamstwa i manipulacje, bo każdy walczy o "swoje".
Już nawet nie wspomnę, gdy na to wszystko patrzy niewinne dziecko. Było takich tematów nie mało na mens health, ale myślę, że każdy wie o czym mówię.

Zastanawiałam się, w jakim dziale umieścić ten temat, ale uważam, że psychologia pasuje bardziej, niż związki.

Tak więc, czy w dzisiejszym świecie, gdzie pewna jest tylko śmierć i podatki, zdecydowalibyście się na małżeństwo? dlaczego tak? dlaczego nie?
Wydaje mi się, że panowie będą tu wspominać o intercyzie, co jest rozsądne.
Sama natomiast uważam, że warto ten temat przedyskutować przed ślubem. I to nie jako pesymiści, tylko realiści.
Ja jako maniak planowania zawsze muszę mieć plan awaryjny, więc nie wyobrażam sobie, że nagle wszystko mi się sypie na głowę i budzę się z ręką w nocniku.

Tylko czy te ustalenia będą miały jakikolwiek sens, kiedy okaże się, że osoba, której powiedzieliśmy "tak" wybija nam nóż w plecy i właśnie będzie chciała "walczyć o swoje" ?
W końcu prawdziwą twarz człowieka najlepiej widać w kryzysowych sytuacjach.
A więc?
Czy powiedzielibyście "tak"?

Jeżeli ktoś ma już takie doświadczenia za sobą, to też proszę o wypowiedzi, czy by coś zmienił i dlaczego. :)
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Leif
Bywalec
Posty: 94
Rejestracja: 04 wrz 2016, 17:19
Płeć: Mężczyzna

#2 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Leif » 14 paź 2016, 7:12

AngelSue pisze:Źródło posta Czy powiedzielibyście "tak"?
Nie.
Jest ładna, naprawdę ładna. Ładniejsza bez ubrania niż w ciuchach, a to rzadka zaleta u kobiet.
Michał Gołkowski

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#3 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 14 paź 2016, 13:03

Tak się rozpisałeś, że nie wiem od czego mam zacząć... :P
Możesz uzasadnić swoją odpowiedź?

Osobiście uważam, że warto. Mimo wszystko, nawet po to żeby na własnej skórze się przekonać, że to faktycznie nie ma sensu. Bo to, że innym nie wyszło, wcale nie oznacza, że mi też nie wyjdzie. Trzeba być pozytywnie nastawionym. :D
Jednak by się na to zdecydować, musiałabym poznać mojego partnera na wylot. A przynajmniej na tyle na ile jest to możliwe, i na ile on mi pozwoli. 3 lata to minimum. Wszelkie kłamstwa, gierki i próby manipulacji kończą związek. Po pierwsze, to nudne, a po drugie nie mam na to czasu i siły. W prawo, albo w lewo, jeżeli ktoś nie potrafi się zdecydować, to też jego strata.
Jak by nie było, zostaliśmy stworzeni do życia w parach, a nie w pojedynkę. Przelotne związki, choć na krótką metę są satysfakcjonujące (dla panów) to w dłuższej perspektywie wiemy, że czegoś brakuje. Bo tak naprawdę, wszyscy szukamy zrozumienia i świadomości, że nie jesteśmy sami na tej ziemi. Chcemy mieć swój mały świat, który jest daleki od tego wszystkiego, co niszczy związki. Świat, który opiera się na szacunku, zaufaniu i szczerości. Chcemy być sobą, zdjąć maski silnych i niezależnych osób, przyznać się do tego, że potrzebujemy ciepła i bliskości, bo to takie naturalne. I choć teoretycznie chcemy tego samego, to życie pokazuje, że i tak prawie nikomu to nie wychodzi. Co za ironia :D Za dużo wymagamy, nie doceniamy tego co mamy, żal do wcześniejszych partnerów też robi swoje i ostatecznie wychodzi z tego wielkie gówno i kalectwo emocjonalne. Ranimy i jesteśmy ranieni. A może to właśnie jest prawdziwe życie? w końcu Ci na których nam najbardziej zależy ranią nas najgłębiej.
Tak, czy inaczej.
Może nas nie stać na wiele rzeczy, ale zawsze stać nas na szczerość. Ona nic nie kosztuje.
Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy angażujemy się całym sobą, i z pełną świadomością tego, że ta osoba może w każdej chwili odejść.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Borys
Arogant
Posty: 213
Rejestracja: 26 sie 2016, 15:30
Płeć: Mężczyzna

#4 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Borys » 14 paź 2016, 14:25

AngelSue pisze:Źródło posta Czy powiedzielibyście "tak"?

NIE. A wiesz dlaczego ?
Bo szczęśliwi kochający się ludzie nie potrzebują sakramentaliów, to jest wyłącznie umotywowane presją społeczną i religijną, w jakiej człowiek został wychowany. Obecnie jest tak, że to niczego nie gwarantuje. W dużych miastach 1 na 3 małżeństwa kończy się rozwodem, w małych społecznościach 1 na 4. Sakrament obecnie to najczęściej zrobienie wystawnej szopki dla rodziny i znajomych, w życie większości zazwyczaj się nie angażujemy. Już lepiej kupić samochód albo dopłacić do mieszkania albo wspólnie wyjechać na Malediwy.
No ale rozumiem z drugiej strony wieczne marzenie o białej sukni i welonie, awans społeczny etc...

Oczywiście, czasem jest tak, że rodzi się dziecko albo wspólna decyzja na zakup nieruchomości, czy też korzystniejsze rozliczenia podatkowe, renta po zmarłym małżonku/małżonce na emeryturze kiedy sam człowiek może ze swojej nie wyżyć, to wtedy nabiera głębszego sensu ceremoniał ślubu (cywilnego).

AngelSue pisze:Źródło posta Osobiście uważam, że warto. Mimo wszystko, nawet po to żeby na własnej skórze się przekonać, że to faktycznie nie ma sensu. Bo to, że innym nie wyszło, wcale nie oznacza, że mi też nie wyjdzie. Trzeba być pozytywnie nastawionym.

Cóż za infantylne naiwne podejście.... :P

AngelSue pisze:Źródło posta Jednak by się na to zdecydować, musiałabym poznać mojego partnera na wylot.

Nigdy nie poznasz na wylot, przykładowo każdy człowiek ma tajemnice, które nigdy nie wyjawi, zmienia się z czasem.
Tzw. przejrzenie kogoś na wylot nie jest gwarancją przewidzenia jak zachowa się po n-latach na skutek określonych przeżyć z daną osobą w związku. Najważniejsze - człowiek wiąże się z kimś na podstawie swojego subiektywnego wyobrażenia o drugiej osobie, średnio po około 3 latach wszystko się rozwiewa, dociera obiektywny obraz, już nie jest tak hurraoptymistyczny; notabene to jest swoisty cykl związku, kiedy kobieta zazwyczaj podejmuje rozważania plusy/minusy czy związek jest przyszłościowy, aż oboje się starzeją/dziadzieją, wygoda i wspólne puszczanie bąków w łóżku zastępuje wątpliwości :D

AngelSue pisze:Źródło posta Przelotne związki, choć na krótką metę są satysfakcjonujące (dla panów) to w dłuższej perspektywie wiemy, że czegoś brakuje.

Za bardzo generalizujesz, o ile motywy tworzenia tego typu związków bywają rozbieżne, to nie ma rozdziału miedzy płciami, którą bardziej satysfakcjonują. Są kobiety, które też "polują" i często zmieniają partnerów z wygody albo gdy ich idealizm legnie w gruzach lub nie są dojrzałe do zawierania pełnowartościowych związków, są sfiksowane na tle psychicznym wszędzie w najdrobniejszym geście dostrzegając (negatywne) skrajności.

AngelSue pisze:Źródło posta Co za ironia :D Za dużo wymagamy, nie doceniamy tego co mamy, żal do wcześniejszych partnerów też robi swoje i ostatecznie wychodzi z tego wielkie gówno i kalectwo emocjonalne. Ranimy i jesteśmy ranieni. A może to właśnie jest prawdziwe życie? w końcu Ci na których nam najbardziej zależy ranią nas najgłębiej.

O to to! Ta myśl jest mi bliższa cynicznej AngelSue Obrazek Tak to się na ogół nakręca. Ludzi nie traktuje się z czystą kartą, tylko dopisuje im matryce zachowań z poprzednich, często patologicznych związków i wszystko się z czasem j**ie. Zauważ, że zupełnie inaczej jest u osób, które miały dość powierzchowne relacje, brak patologii w życiu, tworzą na ogół szczęśliwe małżeństwa, także kwalifikacja partnerów/partnerek to podstawa nabywania pozytywnych doświadczeń i udanych relacji w związku.
Ostatnio zmieniony 15 paź 2016, 0:17 przez Borys, łącznie zmieniany 1 raz.

Olla
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 08 wrz 2016, 20:42
Płeć: Kobieta

#5 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Olla » 14 paź 2016, 19:18

Sue, nawet przez 3 lata nie dowiesz się, z kim masz do czynienia. Podczas rozwodu w ludzi wstępuje szatan. To jest dopiero test.

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#6 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 15 paź 2016, 12:12

Borys pisze:Źródło posta NIE. A wiesz dlaczego ?
Bo szczęśliwi kochający się ludzie nie potrzebują sakramentaliów, to jest wyłącznie umotywowane presją społeczną i religijną, w jakiej człowiek został wychowany. Obecnie jest tak, że to niczego nie gwarantuje. W dużych miastach 1 na 3 małżeństwa kończy się rozwodem, w małych społecznościach 1 na 4. Sakrament obecnie to najczęściej zrobienie wystawnej szopki dla rodziny i znajomych, w życie większości zazwyczaj się nie angażujemy. Już lepiej kupić samochód albo dopłacić do mieszkania albo wspólnie wyjechać na Malediwy.

Tak, to świetna opcja, dla ludzi, którzy nie planują mieć dzieci. Myśląc o ślubie nigdy nie widziałam jakiegoś hucznego wesela, raczej wyjazd w jakieś fajne miejsce i wrócenie już po. xD
Borys pisze:Źródło posta No ale rozumiem z drugiej strony wieczne marzenie o białej sukni i welonie, awans społeczny etc...

Dobra, z białą sukienką się zgodzę :P ale awans społeczny? sory, ale dla mnie to jakaś ściema. Wystarczy mieć kulturę osobistą i klasę. Albo się to ma, albo nie i żadne pieniądze tego nie zmienią. Poza tym ogarnięta życiowo osoba, może zarabiać naprawdę fajne pieniądze. Więc ambicja i zaradność też robią swoje. Jeżeli laska, czeka tylko na jakiegoś sponsora, to owszem będzie miało to dla niej duże znaczenie. Natomiast jeśli kobieta ma swoje cele i marzenia, to będzie miała to gdzieś, gdyż ważniejsze będą dla niej inne priorytety.

Borys pisze:Źródło posta Cóż za infantylne naiwne podejście....

Cicho! :D młoda jestem, wolno mi xD Jestem aktualnie trochę rozdarta między tym co mi wciskano, a rzeczywistością. Bajki jednak nie kończą się bez powodu. xD

Borys pisze:Źródło posta Zauważ, że zupełnie inaczej jest u osób, które miały dość powierzchowne relacje, brak patologii w życiu, tworzą na ogół szczęśliwe małżeństwa, także kwalifikacja partnerów/partnerek to podstawa nabywania pozytywnych doświadczeń i udanych relacji w związku.

Do związku powinniśmy szukać przede wszystkim osób, które chcą, umieją, i nie boją się rozmawiać. Wolą rozwiązywać problemy, a nie zamiatać pod dywan i udawać, że nic się nie stało. Zrozumienie jest podstawą dobrego związku, a bez rozmowy nie można zrozumieć drugiej osoby.

Z resztą się zgadzam. Dziękuję za ten wyczerpujący post, sprowadziłeś mnie trochę na ziemię. :P

@Olla
Tak, chyba człowieka poznaje się przez całe życie. :)
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Leif
Bywalec
Posty: 94
Rejestracja: 04 wrz 2016, 17:19
Płeć: Mężczyzna

#7 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Leif » 15 paź 2016, 16:04

AngelSue pisze:Źródło posta Tak, to świetna opcja, dla ludzi, którzy nie planują mieć dzieci.

Poważnie? <serio> Czyli wychodzi na to, że niepotrzebnie marnowałem kasę na prezerwatywy i plastry antykoncepcyjne. <wow>
A ja naiwnie myślałem, że do zaciążenia potrzeba seksu lub specjalistycznego sprzętu medycznego (in vitro).


AngelSue pisze:Źródło posta ale awans społeczny? sory, ale dla mnie to jakaś ściema.
Dla Ciebie, ale wciąż jest sporo kobiet, które tak patrzę (zwłaszcza starszych).


AngelSue pisze:Źródło posta Do związku powinniśmy szukać przede wszystkim osób, które chcą, umieją, i nie boją się rozmawiać. Wolą rozwiązywać problemy, a nie zamiatać pod dywan i udawać, że nic się nie stało. Zrozumienie jest podstawą dobrego związku, a bez rozmowy nie można zrozumieć drugiej osoby.
Słyszałem coś podobnego z ust wielu kobiet, ale moje oczy w ich praktyce widziały coś zupełnie innego...
Jest ładna, naprawdę ładna. Ładniejsza bez ubrania niż w ciuchach, a to rzadka zaleta u kobiet.
Michał Gołkowski

Awatar użytkownika
CriticalThinker
Pieniacz
Posty: 138
Rejestracja: 03 wrz 2016, 20:41
Płeć: Mężczyzna

#8 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: CriticalThinker » 15 paź 2016, 20:28

Angel wiem, że byś chciała, ale takie rzeczy tylko w bajkach
Obrazek

A tutaj metafora małżeństwa od strony mężczyzny:
Obrazek

Olla
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 08 wrz 2016, 20:42
Płeć: Kobieta

#9 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: Olla » 15 paź 2016, 21:53

@CriticalThinker nauka nie poszła w las <student> <ha>

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#10 Sakrament małżeństwa - czy warto?

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 15 paź 2016, 22:11

Leif pisze:Źródło posta Poważnie? Czyli wychodzi na to, że niepotrzebnie marnowałem kasę na prezerwatywy i plastry antykoncepcyjne.
A ja naiwnie myślałem, że do zaciążenia potrzeba seksu lub specjalistycznego sprzętu medycznego (in vitro).

No widzisz? Pewnie samochód byś już za to kupił. :P
Sorry, ale jakoś nie wyobrażam sobie mieć dzieciaka bez jakiś deklaracji. Wy macie to w dupie, bo ostatecznie, to nie wy zostajecie samotną matką. I ręka w nocniku gotowa.

Leif pisze:Źródło posta Dla Ciebie, ale wciąż jest sporo kobiet, które tak patrzę (zwłaszcza starszych).

A czyja to wina? :P faceci hodują sobie takie księżniczki, wszystko podstawiają pod dupkę, i nic nie wymagają. A później ich kurwica bierze. :D Sami sobie robicie krzywdę, i to do kobiet macie pretensje ? :P

Leif pisze:Źródło posta Słyszałem coś podobnego z ust wielu kobiet, ale moje oczy w ich praktyce widziały coś zupełnie innego...

Zapewniam Cię, że moja bezpośredniość zwala z nóg. xD Przez co jestem uważana za osobę wredną i złośliwą. Ale dobrze mi z tym. :D

@CriticalThinker
Dziękuję za treściwy przekaz, aczkolwiek proszę w przyszłości nie umieszczać obrazków w moich tematach. :P
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości