Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Rozstanie i powrót. Impuls.

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 397
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#61 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 19 kwie 2018, 20:01

andrzej500 pisze:Źródło posta Andrzej może zrobić?

Andrzej się może zająć w końcu sobą. Odzyskać te przysłowiowe jaja i stać się facetem na nowo.

andrzej500 pisze:Źródło posta Ciężko mi "być innym"

Masz być lepszą wersją samego Siebie, a nie skamlącą pizdą.

Obawiam się, ze ty nic nie rozumiesz. Lykasz wszystko, co ona Ci powie, a tyle razy juz tu pisano, ze patrzy sie u kobiet na jej czyny, a nie slowa... Na jej miejscu postepowalbys to samo. Wybrac znane, czy nieznane? To nie jest latwy wybor. Czas dziala na twoja korzysc, ale rowniez na korzysc faceta, ktorego ona coraz "mocniej" poznaje, jesli wiesz, co mam na mysli.
A dlaczego jest taka niezdecydowana? Bo kobiecie nie oddaje sie sterow. To facet ma byc stanowczy. Do milosci jej nie zmusisz, mozesz jedynie zrazic. Nic innego Ci nie pozostaje, poza czekaniem i spedzaniem czasu w bardziej produktywny sposob.
Ja ci juz wczesniej pisalem, ze wiem cos o tym uczuciu, ktore ci towarzyszy. Obecnie nie widzisz bez niej zycia, powiadasz. Za 10 lat bedziesz sie z tego smiac, co nie oznacza, ze do tego czasu bedziesz cierpiec.

PS. Wybaczcie za brak PL znakow, ostatnimi czasy cos mi sie pierdoli na laptopie.
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#62 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 20 kwie 2018, 8:28

Cześć!
Słuchajcie - wczoraj się spotkałem z Ewą - na spacer. Z mojej inicjatywy po kilku dniach "ciszy". Przeszliśmy się - po czym zasugerowała, że by się piwa napiła. Poszliśmy do marketu - a potem do naszego ulubionego parku.
Ewa narzekała na ból głowy i gardła. Trochę chora była, jednak siedzieliśmy obok siebie. Cały czas utrzymywałem JEDNOSTRONNY kontakt fizyczny. Smyrałem po plecach, przytulałem - rozmawialiśmy. Śmialiśmy się. Nagle - pojawił się ponownie temat "NAS". Usłyszałem - "ze obiecałem, że nie będę do tego wracał, bo mam wyluzować". Odpowiedziałem - że jest to ciężkie i nawet nie zrobiłem tego umyślnie, bo ja nie chce być znajomymi - po czym ona mnie dość mocno zgasiła: "Ale to ty chciałeś się spotkać".... :)
Pocałowałem ją kilka razy, przytuliłem - jednak dystans był większy niż zwykle.
Zaproponowałem - że może byśmy zaplanowali jakiś weekend razem, żeby gdzieś skoczyć - odpowiedziala, NIE - bo wiem czemu..

Pogadaliśmy dalej, chociaż czułem, że jest w niej mniej chęci i energii niż wcześniej. Odprowadziłem ją pod dom, otworzyłem jej drzwi, trochę po gentelmeńsku i Ewa powiedziała mi na zakończenie w formie żartu: "Bo wy wszyscy tacy sami. Miesiąc im się chce, a potem wychodzi wszystko". Co więcej - powiedziała, że da znać odnośnie soboty - czy pojedzie ze mną na mecz i że pamięta o tym.

Tak więc - wracam do taktyki. Milczę, jestem cicho i czekam na jej ruch. Może musi zatęsknić? Może muszę pozwolić jej trochę odetchnąć i żeby emocje pozwoliły jej działać? Będzie chciała to się spotka... nie będzie chciała to nie będzie się odzywała...

Stosuję się do Waszych rad...
Dam znać za kilka dni - jak się rozwija sytuacja...

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 305
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#63 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 22 kwie 2018, 10:05

Nie wiem co mam napisać w tym temacie....ale się wkręciłem.Może tylko tyle,że życzę WAM powodzenia i że TRZYMAM KCIUKI.

A jak ja trzymam to nie puszczę ;)

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#64 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 22 kwie 2018, 14:45

Cześć :)

Jestem już po wczorajszym spotkaniu - i wspólnym wypadzie na mecz.
Pojechaliśmy na stadion, na loży było super. Trochę wina, trochę piwa - dużo żartów z ludźmi dookoła.
Widziałem, że Ewie się bardzo podoba.
Ja byłem sobą, byłem koło Ewy. Na trybunie siedziałem i obejmowałem ją, ona też wykonywała delikatne zbliżenia do mnie. Pozwalała się dotykać, żebym był blisko.
Świetnie się bawiliśmy, jednak po zakończeniu meczu, Ewa wyciągnęła telefon i odpisała coś swojemu "koledze", po czym schowała telefon do torebki.

Odwiozłem ją pod dom, jednak stwierdziła, że koleżanka do niej przyjdzie i że możemy w aucie jeszcze posiedzieć i pogadać.
Ewa sama od z siebie rozpięła pasy, podniosła podłokietnik i - położyła mi się na nogach. Zaczęła dotykać mnie po twarzy, zaczepiać. Zachowywała się tak, jak "za dobrych czasów".. Było bardzo fajnie, ona była uśmiechnięta, pocałowaliśmy się kilka razy. Czas szybko zleciał, koleżanka przyszła, Ewa wysiadła z auta i poszła z nią do domu.
Napisała mi później sms, że dziękuje za wieczór. Odpisałem jej, że ja też dziękuje. Od wczorajszego wieczora - zero kontaktu.
Jej koleżanka zapewne wie, że ja się z nią spotykam.

Wieczór oceniam - na bardzo dobry. Czułem to po Ewie, że jej się też podobało ALE - żeby nie było tak kolorowo:

- Nie wiem jak dzisiaj spędza dzień. Czy "on" do niej przyjeżdża czy ona do niego jedzie? Myślę o niej. Przecież ona z kolegą nie widziała się na pewno z tydzień...

- Cały czas mam w głowie "kolegę". Ewa dzisiaj wrzuciła zdjęcie na facebooka, a jej "kolega" skomentował to zdjęcie w stylu "my love <3", a ona to "polajkowała". Daje mi to do myślenia.

- Wiem, że normalny facet (Nie ja) - już dawno by odpuścił, postawił sprawę jasno, a u mnie to wszystko wygląda tak, jakbym biegał za króliczkiem. Ewa rozdaje karty, a ciągle wyciąga ASA z napisem: "potrzebuje czasu" albo "ja wszystko rozumiem, nie ciśnij"...
Może WY WSZYSCY MACIE RACJĘ - że mam po prostu zdystansować się? Poczekać na jej ruch? Odpuścić trochę? Ja uwielbiam samochody - to tak jakbym miał Maserati, mógłbym go dotykać, wsiadać, bawić się - a nie mógł go odpalić i przejechać się. Mam to na każdym spotkaniu z Ewą.
Nie wiem - nie poznaje jej taką. Nigdy taka nie była. Nie wiem w jaki sposób - co mam zrobić, o co zapytać, jak się zachowywać - żeby ona mi dała drugą szansę. WIEM - że jej relację z kolegą, z rodzicami - są zaawansowane, że dla Ewy jest to trudne i... ONA SIĘ BOI PRAWDY, BOI SIĘ BYĆ SZCZERA. Jak ja mam żyć, skoro nie wiem - jak mam sobie planować przyszłość? Jakby nie patrząc, za chwilę to będą 4ry miesiące "kontaktu", a 2 miesiące świadomego życia z 2ma facetami.. Fakt - ja nie uprawiam z nią seksu. Nie wiem jak "kolega". To przecież coraz większe emocje, uczucia.. dlaczego Ewa nie chce/nie umie/nie może się określić jak to dalej ma tak wyglądać? Na co ona czeka? Czy ona w ogóle zastanawia się jak to ma dalej wyglądać?

- Zaczynam obawiać się, że to jest jakaś gra.. ze strony Ewy... Dlaczego ona tak ukrywa naszą relację? Testuje mnie? Sprawdza? Myślę nad tym CZY ONA W OGÓLE ROBI W KIERUNKU TAKIM - ŻEBY POZBYĆ SIĘ KTÓREGOŚ Z NAS? Co ma się stać żeby to się wydarzyło???

Te oczekiwanie mnie wykańcza...

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#65 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 24 kwie 2018, 11:56

Cześć!
Wczoraj byłem na OSTATNIM SPOTKANIU Z EWĄ.

Na wstępie powiedziałem jej, że chciałem się spotkać dzisiaj - ponieważ odebrałem klucze z mieszkania. TAK - wyprowadzam się od rodziców, zmieniam życie. Dlaczego jej o tym mówie? Ponieważ
od stycznia, a później od marca - WIE, że mieszkanie to ważny punkt "planu". Myślałem - że do tego czasu będę wiedzial na czym stoję. Taki dałem sobie deadline. Chciałbym wybrać z nią fabry, meble.. po prostu - żeby mi doradziła jako kobieta/partnerka - kobieta z którą bym był razem.
Tak się jednak nie stało - dalej nie wiem na czym stoję w związku z tym - daje jej to o co prosiła - CZAS. Ja się skupie w tym czasie na swoim życiu. Wszystko co mogłem zrobić to zrobiłem, a
nie zamierzam działać WBREW SOBIE.

- uświadomiłem Ewę, że nie chcę być w trójkącie, że nie chcę sie na niej zawieść - bo jest nie fair wobec siebie i dwóch innych osób. Że to nie powinno tak wyglądać i że nie chcę brać w tym udziału.

- Że jeżeli ma problem z rodzicami, kolegami, czy "kolegą" to może na mnie liczyć w każdym aspekcie :)

- Powiedziała, że najchętniej to by rzuciła mnie, kolege, odcieła się od znajomych bo .. też w pracy ma dużo steresu, z rodzicami ćos tam coś tam i ogólnie chciała by zniknąć i mieć świety spokój :) Mówiła to z uśmiechem na twarzy... :)

- Ciekawą rzeczą jest to, że ją "Zagiąłem" w pewnym momencie. Powiedziała, że ona musi POZNAC NA NOWO i POODRKYWAĆ części charakteru. Odpowiedziałem więc: Jak chce na nowo poodkrywać te części, skoro nie będzie to możliwe - jak nie będziemy się spotykać.
Zapytałem jak ona jest w stanie dzielić emocje i uczucia między dwie osoby. Trochę sie tutaj "DELIKATNIE" uniosłem, bo powiedziałem jej w prost, że oszukuje samą siebie - a takiej jej nie znam. I nie chce wierzyć, że ona jest zdolna do takich rzeczy.

- Jeśli chodzi o mowę ciała - to... chciała być blisko, szukała kontaktu, zaczepienia za rękę dotyku czy spojrzenia. Widziałem po niej - że bardzo chce ALE NIE WIE CO I JAK MA ZROBIĆ.
Trudno - ja nic więcej nie jestem w stanie jeśli ona nie chce.

Oczywiście dalej rozmawialiśmy normalnie.
Na pożegnanie powiedziała że: "Jest to trudna sytuacja ALE PROSI - ŻE ONA CHCE PODJĄĆ TĄ DECYZJĘ BEZ NACISKU i wpływu np. mnie". Przytuliła sie, dała buziaka i poszła.


Tak więc - na ten moment to TYLE.
Bóg wie ile - jak Ewa jest mi pisana to wróci.
Zrobiłem co mogłem zrobić..
Jestem zadowolony z tego i wiem - że chce i moge więcej - TYLKO EWA MUSI DAC MI DRUGA SZANSE.


Ktoś jakies zaklady? Wróci? Da mi szanse? Czy zagra na czas i ... nie dowiem się prawdy?
Jakieś ktoś ma pomysły i opinie? :)

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 305
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#66 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 02 maja 2018, 13:42

Nie że Ci chcę jechać... to tak na przyszłość,bo wpadło mi w ręce,po drodze,wszystkim ku przestrodze:

od 0:45

https://www.youtube.com/watch?v=OF8q-MB7yJk

Szczerze mówiąc,trochę a nawet bardzo się już pogubiłem w Twoim wątku i nie wiem co Ci mogę jeszcze napisać.Może na inne tematy:

andrzej500 pisze:Źródło posta Na wstępie powiedziałem jej, że chciałem się spotkać dzisiaj - ponieważ odebrałem klucze z mieszkania. TAK - wyprowadzam się od rodziców, zmieniam życie. Dlaczego jej o tym mówie? Ponieważ
od stycznia, a później od marca - WIE, że mieszkanie to ważny punkt "planu". Myślałem - że do tego czasu będę wiedzial na czym stoję. Taki dałem sobie deadline. Chciałbym wybrać z nią fabry, meble.. po prostu - żeby mi doradziła jako kobieta/partnerka - kobieta z którą bym był razem.



Kupiłeś? GRATULACJE!!!Że idziesz na swoje.Nie ma to jak nie słyszy człowiek pierd(BEEEP) olenia,które nic nie wnosi i powtarzane jest codziennie.Spokój będziesz miał.Tylko rozlewni browarów sobie tam nie rób ;)
Ty wyjeżdżasz z mocnymi argumentami..widać jak bardzo Ci zależy.

Ale próbujesz Ją przekupić-a nie każda się da.No tak bywa sorry.Masz za swoje-mogłeś po prostu nie zrywać,tylko jakoś ograniczyć kontakt,że potrzebujesz spokoju,chwili wytchnienia dla siebie itp.Jakoś by to przeszło.A TY jeb!!-kobieta stabilności potrzebuje.

Fajnie,że podjąłeś taką decyzję,gratuluję,mam nadzieję,że Ci wyjdzie.

andrzej500 pisze:Źródło posta Tak więc - na ten moment to TYLE.


I musisz czekać.Teraz skup się na SWOIM ŻYCIU-wyjdzie Ci.Mam wobec Ciebie taką SZCZERĄ NADZIEJĘ.

andrzej500 pisze:Źródło posta Bóg wie ile - jak Ewa jest mi pisana to wróci.


Takie podejście powinieneś mieć cały czas.

Dasz radę <kciuk>

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#67 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 07 maja 2018, 12:00

Hej!

Dawno mnie tu nie było.

Napisze kilka zdań - może ktoś z Was jeszcze coś mi podpowie - nie ukrywam, że BARDZO LICZĘ NA POMOC.

Otóż - Tydzień temu, przed majówka - Ewa wrzuciła do internetu "zdjęcie z kolegą".
Wkurzyłem się trochę jak to zobaczyłem. Nie było tam nic nadzwyczajnego - ale sam fakt.. że mnie zwodzi i gra na czas mnie denerwuje.

Spotkałem się z nią w niedzielę - tydzień temu - wymuszając wręcz spotkanie.
Byłem zdenerowany wiedząc - że Ewa "potrzebuje czasu", a mimo to - wrzuca zdjęcia.
Jedno z drugim koliduje..

Spotkaliśmy się, przytuliliśmy się. Ewa płakała trochę.
Zrobiliśmy długi spacer....
Pogadaliśmy - powiedziałem, że mam dość tych gierek, że mam dość tych podchodów i że przyjechałem do niej tylko po to by się dowiedzieć:
- czy mam dać jej spokój
- czy da mi drugą szansę
- czy nie powie nic i sam mam się dowiedzieć prawdy - powiedziałem jej wprost, że robi ze mnie najgorszego - jeszcze wrzuca takie zdjęcia.

Oświadczyłem jej - że jeżeli nie powie mi prawdy - co z tym "kolegą" to ja sam się do niego odezwę i zapytam o prawdę.
Stwierdziła - że mam go w to nie mieszać.

Odnośnie zdjecia:
Ewa mi powiedziała - że to nic nie znaczy. Że to tylko zdjęcie.
Niech tak będzie. - OK.. zrobiłem z siebie głupka akceptując to co powieziała.

Rozmawialiśmy ponad 2 godziny - powiedziała mi tak:

- Że może wrócić do mnie - ale potrzebuje miesiąc żeby pozamykać swoje sprawy.
Odpowiedziałem - że miesiąc to za dużo, że nie będę czekał kolejnego miesiąca, a za miesiąc mi powie - że jednak nic z tego.
Ewa - jak to usłyszała to powiedziała: że jeżeli naciskam, że jak mam wiedzieć JUŻ - co dalej - to ONA RACZEJ NIE CHCE WRÓCIĆ.
Sama sobie zaprzecza
Stwierdziła, że robi "bilans" strat i zysków, że po pierwszej stronie jestem na minusie ale.. że jeszcze musi to przeanalizować...

Dziwne to wszystko.
Ewa wyszła z propozycją - żeby dać sobie "czas", a ona po długim weekendzie się odezwie i wrócimy do rozmowy.

Tak zrobiłem. Zupełna cisza. Było BARDZO CIĘŻKO.
W piątek - odnalazłem starego e-maila od niej z 2016 roku, wysłanego z jakiegoś śmiesznego e-maila. (czyściłem pocztę). Była to jedna jedyna wiadomość, bo nigdy nie wysyłaliśmy sobie wiadomości e-mail.

Tam były nasze wspólne zdjęcia.
Odpisałem jej - nie licząc na to, że odpisze, ponieważ był to jakiś stary Fake email.
Napisalem jej wiadomość: "Hej, przesyłam trochę naszych wspomnień, żeby to pomogło trochę w bilansie :)".
Minęła godzina - odpisała "Panie Prezesie. Proszę nie ogladac starych meili :) Mój mózg intensywnie pracuje i myślę o tym wszystkim :) Proszę trzymać się zasad :) :) "

Nie odpisałem nic.
Dzisiaj rano - Ewa sama od siebie napisała, co słychać jak leci itp.
Odpowiedziałem, że spoko, że dużo pracy itp.
Ewa stwierdziła - że dziś pracuje do 22, i że NIE CHCE DZISIAJ ROZMAWIAĆ, że DA ZNAĆ - i ustalimy wspólnie jakiś dzień.
Dodała również - ŻE MAM SIE NIE SPINAĆ.

Totalnie nie wiem - czego sie spodziewac, jak mam sie zachowywać...
Niszczy mi to głowę...

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 305
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#68 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 07 maja 2018, 14:18

andrzej500 pisze:Źródło posta Oświadczyłem jej



Zachłysnąłem się wodą. Na szczęście źle przeczytałem. Naprawdę martwię się o Ciebie :)


andrzej500 pisze:Źródło posta Odpowiedziałem - że miesiąc to za dużo, że nie będę czekał kolejnego miesiąca, a za miesiąc mi powie - że jednak nic z tego.
Ewa - jak to usłyszała to powiedziała: że jeżeli naciskam, że jak mam wiedzieć JUŻ - co dalej - to ONA RACZEJ NIE CHCE WRÓCIĆ.
Sama sobie zaprzecza



Tu wcale nie naciskasz.Nawet tego nie widać.

andrzej500 pisze:Źródło posta Stwierdziła, że robi "bilans" strat i zysków, że po pierwszej stronie jestem na minusie ale.. że jeszcze musi to przeanalizować...



A czego ma nie robić bilansu?

Dobra,raczej mądrości nowych tutaj nie napłodzę.Może kiedyś też mi ktoś pomoże.


andrzej500 pisze:Źródło posta Dodała również - ŻE MAM SIE NIE SPINAĆ.


CHŁOPIE EWA I My już Ci wszystko napisaliśmy co masz robić.Instrukcję masz powyżej.

Masz się nie napinać.

andrzej500 pisze:Źródło posta Oświadczyłem jej - że jeżeli nie powie mi prawdy - co z tym "kolegą" to ja sam się do niego odezwę i zapytam o prawdę.
Stwierdziła - że mam go w to nie mieszać.



Nie wiem,po co dodawałem to o tym liście.Znowu to samo.Ty zawsze wpadniesz na doskonałe pomysły.
Rób jak uważasz.

andrzej500 pisze:Źródło posta Totalnie nie wiem - czego sie spodziewac, jak mam sie zachowywać...



Masz napisane powyżej.

andrzej500 pisze:Źródło posta Niszczy mi to głowę...



Może nie rozwiąże to Twoich problemów,ale idź się napić.Tylko po pijaku NIGDZIE NIE DZWOŃ!!!

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#69 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 07 maja 2018, 14:52

Ja wszystko czytam...

Wiem - dystans, luz...
Czekam..
Po prostu - to oczekiwanie, to ogladanie jej zdjec, to wszystko powoduje - ze moje emocje są bardzo naderwane.
Bardzo bym chciał Ewę, przytulić się do niej - i żyć z nią.. na nowo.. od nowa..

Boli mnie to - że cały tydzien "na siłe" nie kontaktowaliśmy się, że nie widzieliśmy się..


Dzisiaj Ewa napisała, że PAMIETA - i wie, że mamy porozmawiać.

Chciałem to dzisiaj usłyszeć - ale powiedziała, że dzisiaj nie bedzie rozmawiała o tym - tylko w tym tygodniu, jak znajdziemy trochę więcej czasu. Bo dzis pracuje długo.. bla bla bla..

Nie rozumiem - czemu dzisiaj nie chciała się spotkać?
Przeciez - ile to powiedziec: "nic z tego nie bedzie, przemyslalam sobie to?"

Stresuje się tym bardzo mocno..

Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 397
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#70 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 07 maja 2018, 16:50

A myślałem Andrzej, że jesteś mężczyzną. Próbujesz zgrywać wymagającego, a Ewa bez problemu przywołuje cię do porządku. Jakieś pisanie do faceta z którym się spotyka podchodzi pod szantaż i tylko pokazuje, jak wygląda twoje poczucie własnej wartości... Żałosne. Nie umiesz jej narzucić własnych ram i w dodatku zachowujesz się, jakbyś był dla niej nie wiadomo kim. Nie masz prawa jej do niczego zmuszać ani dyktować jakichkolwiek warunków. Ja bym się wycofał, gdyby tylko dziewczyna, którą chcę odzyskać, zaczęłaby grać w takie gierki. Bo to nic innego jak shit-testy, ona cię testuje, a ty na każdym kroku zawodzisz. Rób tak dalej, a skończysz na ręcznym.

Chętnie bym zabronił innym użytkownikom, by nie marnowali czasu na pisanie rad, których nie weźmiesz sobie do serca, ale nie jestem dyktatorem. Każdy decyduje za siebie, choć my już trochę przeszliśmy i dzięki nam mógłbyś sobie oszczędzić cierpienia.
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Vcbm i 2 gości