Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Rozstanie i powrót. Impuls.

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#21 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 24 mar 2018, 21:29

Właśnie - nie wiem co robić...

Nie chce wyglądać na zdesperowanego, nie wiem co w jej głowie siedzi.. nie wiem co robić....
:(

Ona... przez 3 lata związku nie była taka... to nie jest typ dziewczyny "latawicy".....
Czuje, że gdzieś są uczucia ale... nie wiem czy to nie za późno :(

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#22 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 24 mar 2018, 21:40

Zrywając z nią z dnia na dzień uderzyłeś w jej poczucie wartości.

Koleś nie z jej okolic 100 km różnicy - obstawiam, że poznała go na jakiejś sympatii albo tinderze. - tak próbowała odreagować wasze rozstanie.
Teraz obydwoje łechtacie jej ego i chce utrzymać to jak najdłużej. Może chce się na Tobie odegrać? :) porobić Ci nadzieję, a później iść w swoją stronę?

Wg mnie powinieneś jasno postawić granice. Czyli dać jej określony termin na decyzje.
Aktualnie zgadzasz się na bycie w trójkącie.

Co było to było, możesz próbować to pozlepiać, ale i tak nie będzie tak jak wcześniej. Nic nie dzieje się bez powodu. Coś się kończy, coś się zaczyna.

Rób, co uważasz.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 230
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#23 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: salata » 24 mar 2018, 21:42

Wyluzować i skupić się na sobie. Przestać odpowiadać na jej zaczepki. Jak jej pokażesz że zawsze jesteś dostępny to nie wyjdzie ci to na dobrze. Tak czy inaczej lepiej wcześniej niż później wiedzieć co z tego może wyjść, jak nie chcesz dać jej ram czasowych to przynajmniej określ swoje.

Poprzednim razem ty spieprzyłeś sprawę podręcznikowo wręcz więc potraktuj sprawę "kolegi" na zasadzie pokuty i zaciśnij zęby. Co najwyżej możesz nazwać rzeczy po imieniu i jej powiedzieć, że wolisz o jej obecnym facecie nie słyszeć.

Jak cię to jednak zjada od środka, to zastanów się czy nie odpuścić po prostu. Tym razem jej o tym powiedz przynajmniej.





Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#24 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 24 mar 2018, 23:17

Zastanawia mnie jedna bardzo ważna rzecz. To ja zerwałem. To ja nagle coś "odwaliłem". Nie wiem co to było. To była kumulacja wszystkiego - a de facto - odbiło się to na mojej kobiecie, bo "wyładowałem" wszystkie moje problemy w życiu, w tamtym okresie na niej. To ja po 3 miesiącach - TOTALNEJ ciszy w której popracowałem nad sobą, zastanowiłem się nad wieloma kwestiami - odezwałem się. To ja proponowałem spotkania, to ja teraz z nią przez ostatnie 1,5 miesiąca spotykam się co 4-5 dni... Rozmawiałem z nią. Przeprosiłem, wyjaśniłem. Powiedziałem, wszystko to co chciałem. Dziewczyna jest uświadomiona, że chciałbym do niej wrócić. 3 miesiące... to tylko 12 tygodni... przecież... to tak mało.. nie można zapomnieć o drugim człowieku, z którym się było ponad 3 lata razem...

Siedzi mi w głowie myśl - dlaczego utrzymuje kontakt? Przecież jakby nie chciała nic - to byśmy się nie spotykali, bo po co? Czemu zwodzi, czemu nie potrafi się określić? W jakim celu zaczepia mnie online itp. Dlaczego mówi, że potrzebuje czasu jeszcze więcej? Wiem, że to nie będzie z dnia na dzień, ale przecież może powiedzieć, że widzi cień szansy. Jakbym miał dać jej spokój - to bym to też jej zapewnił..

Idą teraz święta... Zastanawiam się czy wysłać jej poczta kwiatową jakiegoś delikatnego kwiatka - z okazji świąt? Czy odpuścić takie rzeczy? ....

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 230
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#25 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: salata » 24 mar 2018, 23:40

andrzej500 pisze:Zastanawia mnie jedna bardzo ważna rzecz. To ja zerwałem. To ja nagle coś "odwaliłem". Nie wiem co to było. To była kumulacja wszystkiego - a de facto - odbiło się to na mojej kobiecie, bo "wyładowałem" wszystkie moje problemy w życiu, w tamtym okresie na niej. To ja po 3 miesiącach - TOTALNEJ ciszy w której popracowałem nad sobą, zastanowiłem się nad wieloma kwestiami - odezwałem się. To ja proponowałem spotkania, to ja teraz z nią przez ostatnie 1,5 miesiąca spotykam się co 4-5 dni... Rozmawiałem z nią. Przeprosiłem, wyjaśniłem. Powiedziałem, wszystko to co chciałem. Dziewczyna jest uświadomiona, że chciałbym do niej wrócić. 3 miesiące... to tylko 12 tygodni... przecież... to tak mało.. nie można zapomnieć o drugim człowieku, z którym się było ponad 3 lata razem...

Siedzi mi w głowie myśl - dlaczego utrzymuje kontakt? Przecież jakby nie chciała nic - to byśmy się nie spotykali, bo po co? Czemu zwodzi, czemu nie potrafi się określić? W jakim celu zaczepia mnie online itp. Dlaczego mówi, że potrzebuje czasu jeszcze więcej? Wiem, że to nie będzie z dnia na dzień, ale przecież może powiedzieć, że widzi cień szansy. Jakbym miał dać jej spokój - to bym to też jej zapewnił..

Idą teraz święta... Zastanawiam się czy wysłać jej poczta kwiatową jakiegoś delikatnego kwiatka - z okazji świąt? Czy odpuścić takie rzeczy? ....


Odpuść. Gra pewnie na zwłokę. Moze żeby zobaczyć twój stopień zaangażowania. Może żeby cie pomęczyć. Może chce się jakoś odegrać.
Wg mnie musisz zyskać na atrakcyjności. Może potrzebuje zapewnienia że się zmieniłeś. Może rzeczywiście potrzebuje czasu, bo ją skrzywdziłeś. Daj jej czas. Zajmij się sobą. Ona zna Twoje zmierzenia. Jak pisałem razem z AngelSue przeszłości takiej łatwo nie przekreślić. Przyjmij to na klatę i czekaj, ale nie w nieskończoność.



Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#26 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 25 mar 2018, 17:08

Witam Was.

Kolejny dzień... Kolejna nieprzespana noc.
Nie wiem co mi jest. Trawi mnie to od środka.

Dzisiaj moja Ewa.. Nic się nie odzywała. Podejrzewam że jest w podróży tudzież ze swoim kolegą.

Nie byłem nigdy w takiej sytuacji i nie przeżywała nigdy tego co teraz - utwierdzajac mnie w przekonaniu jaki popełniłem błąd.

Wiem, że ona wie o wszystkim. Wiem, że już rozmawiałem z nią na wiele tematów.. Ale to oczekiwanie mnie zabija. Ja chcę czekać ale przerasta mnie to. Nic nie sprawia mi przyjemności..

Nie odzywam się (nie wiem czy dobrze).. Proponować jej jakiś spacer.. Spotkanie (mimo iż widzieliśmy się w piątek, a ona cały weekend była u kolegi?)

Czekać na jej ruch?
Nie nawidze tego stanu czekania, niepokoju wewnętrznego...

Do głowy dostanę... Czuję się samotny...

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 230
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#27 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: salata » 25 mar 2018, 21:29

Niech ci ręką, którą sobie dobrze robisz, uschnie jak do niej teraz się odezwiesz. Ktoś z twoich przyjaciół wie o tych rozterkach? Zadzwoń do nich. Pogadaj, później się. Idź do knajpy. Wyjdź z domu. Tylko się nie upijaj ze smutku. Teraz czas, wbrew temu co myślisz, działa na twoja korzyść. Jak coś napisze to nie odpisuj. Daj sobie dwa dni jak już napisze. Jak się będzie pytała to wymyśl coś tajemniczego.

Na kobiety wyjątkowo działa niepewność. Już jej wszystko wyrzygałeś i jedynie co dobrego powiedziałeś to że nie chcesz być jej przyjacielem. Ona ewidentnie chce mieć ciebie w życiu i testuje jak daleko i na ile sobie może pozwolić. Nie łącz swojej wartości z tym czy ona będzie z tobą czy nie.





Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#28 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 25 mar 2018, 22:20

Tak. Rozmawiałem... ale.. ja jestem zagubiony w tym..

Od soboty moja Ewa się nie odzywa - w sobotę pojechała do swojego kolegi.

Jest to dla mnie ciężkie. To wszystko. Ciężko mi bo narobiła mi nadziei. Wiem jak to działa - znam niepewność.
Z drugiej strony - ciągle siedzi mi w głowie myśl - czemu ona nie jest w stanie się określić co do mojej osoby.... Nie wiem jak mam ją traktować... Przecież prawie dwa miesiące rozmawiamy i spotykamy się...

Jakby planowała życie z gościem, który mieszka 100km, to po co spotykalibyśmy się? Powiedziałaby, że to nie ma sensu i tyle.
A tak to "nie wiem", "nie wiem czy jest sens", "nie wiem jak to zrobić", "potrzbuje czasu"...


Boje się że ten jej "kolega" mnie wyprzedzi... i że moja Ewa powie "wybacz, xx mnie poprosił i jesteśmy razem"...
Nie wiem - jakieś dziwne scenariusze przychodzą mi do glowy....

Wiem, że czuje się zraniona, wiem, że nie powiniennem jej naciskać - bo może się wystraszyć ale... nie ogarniam tego :(

Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 407
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#29 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 28 mar 2018, 1:44

@andrzej500 Postaw się w jej sytuacji. Co ona musi czuć i jakie emocje nią targają. Pewnie na jej miejscu robiłbyś tak samo.
Dylemat to wybrać znane, czy nieznane. Większość osób z ciekawości wybiera to drugie.

Poza tym nie mierzi Cię to, że ty czekasz, a ona prawdopodobnie daje się posuwać temu koledze? Myślę, że właśnie tak wyglądają jej potrzeby odnośnie czasu, który tak ochoczo jej dajesz.

Według mnie powinna zdecydować się, w którą stronę pójdzie. Obecnie podchodzi mi to pod bardzo znane powiedzenie: Kobieta jest jak małpa, nie puści gałęzi, dopóki nie złapie się drugiej. I jeżeli tak będą się mieć sprawy, to miej odwagę, by pierwszy zakończyć tę farsę.

Sęk w tym, że ona widzi, że może Cię mieć w każdej chwili, a to nie jest atrakcyjne. Zajmij się sobą, niech to ona poczuje nutkę niepewności. O nic jej nie proś, ty już wykonałeś krok, teraz czas na jej decyzje.
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#30 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 28 mar 2018, 9:14

Hej.
Wczoraj.. Wyszliśmy na kolejny spacer, wypilismy wino. Nic nie rozmawialiśmy o nas. Czułem się jak na randce, jakbym odkrywal na nowo kobietę.
Co więcej - ponownie trochę się zblizylsmyy, jakieś pocałunki, lekki dotyk..
Czułem że ona bardzo chce ale.. Musi zachowywać pozorny dystans..

Tak mierzi mnie to bardzo, że jestem w trójkącie..
Muszę być twardy. Poczekam jeszcze. Tydzień... I poproszę żeby się określiła w która stronę to pójdzie.. :)
Na ten moment - pozostaje mi czekać.

Wczoraj powiedziała, mi że.. "poinformowała swojego kolegę że ja się odezwałem i że.. Spotykam się z nią". Nie wiem jaki był finał tej rozmowy jednak - Ewa powiedziała mi o tym fakcie.. :)

Dodała że ma też mega metlik w głowie.. Bo zna moja wersję i jego..

Co dalej?
Czekać..

Dodano po 23 godzinach 49 minutach 30 sekundach:
Cześć Wszystkim...

To chyba mój ostatni post - w tym temacie.

Chciałem wszystkim podziękować.

Wczoraj doszło do jeszcze jednego spotkania - dość długiego spotkania.
Cały czas rozmawialiśmy o nas..
Już wiem - że nie ma to sensu... że moja EWA jest zagubiona.
Powiedziała mi, że nie wie co robić, że zależy jej na mnie ale.. nie chce zostawić swojego kolegi - bo będzie miała kaca moralnego i ... że będzie to zachowanie wobec jej samej.
Powiedziała, że jakby nie spotykała się z nim - to od razu by wróciła do mnie, bez żadnego słowa..
Stwierdziła na koniec - że musi sobie zrobić... bilans... tego wszystkiego.. i że jeszcze za tydzień wrócimy do rozmowy.

Zapytałem też - powróciłem do tematu jej kolegi - któremu powiedziała co i jak, że spotyka się ze mna... Jej kolega odparł "To twoja decyzja, to ty musisz zadecydować".....

Nic mi się tu nie składa w kupę... nic mi się nie pokrywa.....

Jestem załamany... jestem załamany swoją głupotą.... tym co zrobiłem....
Nie wiem dlaczego... przerasta mnie to, i ta myśl... że jak nie teraz - to stracę ją na zawsze..


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości