Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Rozstanie i powrót. Impuls.

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#31 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 29 mar 2018, 23:24

@andrzej500

Ty w ogóle nie słuchasz co się do Ciebie mówi.

Zajmij się sobą, ciągłe rozkminianie Cię wykończy.
Jak będzie miała być Twoja to będzie, a jak nie to wiesz jaki błąd popełniłeś.

Wiesz co jest najbardziej podniecające w facecie? OPANOWANIE!
Zachowujesz się jak baba podczas okresu.

Chillout.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#32 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 01 kwie 2018, 10:22

Hej - Angelsue - słucham...
Wszystko co piszecie - biorę do siebie.
Nie jest to jednak dla mnie łatwe, ponieważ moją EX - znacie tylko z kilku postów, a ja... miałem okazję ją poznać lepiej.

Wracając do tematu... który znowu się rozwija.
Byliśmy wczoraj razem na meczu, później na mieście w knajpie.
Popiliśmy trochę - jakieś delikatne, niechętne pocałunki..
Przytulenie.
Rozmawialiśmy, żartowaliśmy.. cały czas uśmiech.
W ogóle nie poruszałem tematu "nas".


Wyczilowałem już, nie stresuję się tym.
Zastanawia mnie jednak - jak długo czekać? Ile dać jej czasu? Kiedy znowu wrócić do tematu "bycia razem?"

Awatar użytkownika
salata
Pieniacz
Posty: 184
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#33 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: salata » 01 kwie 2018, 15:14

Ja bym teraz czekał i dał jej czas by zateskniła. Narzuciłeś jej tempo spotkań i jak jej odpowiadało to teraz ja bym zaczekał póki nie zadzwoni i sama zaproponuje spotkania. Żadne gadki przez telefon i odpowiedzi na wiadomości. Niech poczuje czego może nie mieć. Teraz jest pewna, że będzie cię miała w okolicy i świadomie lub nie zwlekała. Niepewność ma olbrzymią siłę. Ty musisz znać własną wartość, a ona wiedzieć że na to poczucie nie ma wpływu.

Tapnięte z telefona.
Pozdr.
Sałata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#34 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 01 kwie 2018, 22:12

Jasne - to jest jedyna rzecz jaka mi pozostała na ten moment.

Pytanie pozostaje jedno - czy ona w jakiś sposób zareaguje na mój "brak kontaktu", czy będzie to jej na rękę, bo ja się nie odzywam i może odpuściłem - co ułatwi jej w podjęciu decyzji?

Awatar użytkownika
salata
Pieniacz
Posty: 184
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#35 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: salata » 01 kwie 2018, 23:13

andrzej500 pisze:Jasne - to jest jedyna rzecz jaka mi pozostała na ten moment.

Pytanie pozostaje jedno - czy ona w jakiś sposób zareaguje na mój "brak kontaktu", czy będzie to jej na rękę, bo ja się nie odzywam i może odpuściłem - co ułatwi jej w podjęciu decyzji?
Pisałem Ci już wcześniej. Jak będziesz ja cisnął to ona odbierze to jako oznakę słabości i desperacje. Nie jesteś mocny w te klocki. Jak mi nie wierzysz to niech @AngelSue cie znowu opierdoli jak jej się będzie chciało. Przeczytaj między czasie wszystko co napisała i pomyśl.
Zajmij się czymś pozytywnym. Zacznij przygotowywać motor do sezonu , itp. Jak ci przyjdzie pomysł aby do niej zadzwonić to jebnij się kaskiem w łeb. Najlepiej to wyłącz telefon i używaj go tylko kiedy musisz. Jak wpadnie Ci do głowy coś i będziesz chciał coś zrobić gestii swojej byłej przyszłej to zrób odwrotnie. Czekaj na telefon. W tygodniu na pewno zadzwoni.
Poganianie pewnych spraw może tylko pogorszyć sytuację. Ta należy do takich właśnie.

Tapnięte z telefona.
Pozdr.
Sałata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#36 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 02 kwie 2018, 21:49

Hej.
Minęły dwa dni - od soboty, kiedy się widzieliśmy.

Z mojej strony zero kontaktu - z jej również.
Jedynie chwila rozmowy po sobotnim spotkaniu, że podobało jej się itp.
W internecie - też zero aktywności...

Czekam... czekam...
Zobaczę co i jak.. i za parę dni chyba postawię wszystko na jedną kartę.
Nie mogę już więcej czekać...

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 325
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#37 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 03 kwie 2018, 18:46

Nie chce mi się opierdalać, ale pośmieję się :D

Jędrek popatrz co Ty tu wypisujesz.
Weź zapuść włosy i zacznij zaplatać warkocze, a później zapisz się do podstawówki. :D

Pokazując jej, że bez niej sobie nie radzisz, wychodzisz na słabego. Jak ma widzieć w Tobie oparcie, skoro Ty boisz się że jakiś kolega z tindera Ci ją odbierze?
Masz być pewny tego, że Ty jesteś dla niej najlepszym wyborem. To ona musi zobaczyć w Tobie faceta z którym chce być.
A Ty miękniesz bo od 2 dni nie klepiecie smsków.
Idź lepiej pobiegaj, można znajdziesz jaja. Nie, nie wielkanocne. SWOJE
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#38 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 11 kwie 2018, 8:20

Cześć!
Nie było mnie tutaj kilka dni.

Napiszę Wam co się wydarzyło.

W zeszłym tygodniu - spotkałem się z nią dwa razy. W poniedziałek - chwile pogadaliśmy, wypiliśmy "w parku" radlera, pogadaliśmy, pośmialiśmy się.
Drugi raz - zobaczyliśmy się w czwartek - tydzień temu.

Było fajnie - pojechaliśmy nad jezioro, chodziłem z nią przytulony, kilkukrotnie ją pocałowałem. Śmialiśmy się bo mówiła, że jestem niegrzeczny itp.
Ogólnie spotkanie in plus.

Minęło parę dni - w sobotę wieczorem przez telefon pogadaliśmy i wrócił temat "o nas".
Niestety - nic nowego nie usłyszałem, jak to - że ona potrzebuje jeszcze trochę czasu, że dalej ma mętlik w głowie.
Odpuściłem - nie ciągnąłem tematu.

Znowu 2 dni ciszy, po czym stwierdziłem, że zrobię coś - co ją zaskoczy.
To już prawie 2,5 miesiąca, kiedy z nią rozmawiam, a miesiąc - kiedy ona wie, że chce wrócić.

W poniedziałek rano - napisałem jej list - na 14 stron a4.
Napisałem wszystko co chciałem, żeby wiedziała. Wyczyściłem sobie głowę. Czuję olbrzymią ulgę. Opisałem wszystko (z mojej perspektywy), napisałem ile dla mnie znaczy, jak ja widzę przyszłość, co bym oczekiwał od niej, co ja zrobiłem źle. Taki rachunek sumienia.
Dodałem również, że - pierwszy raz w życiu zdałem się na taki krok.

Kilka godzin później otrzymałem od niej wiadomość: "Doceniam to co mi napisałeś. Jestem pewna, że kosztowało Cię to sporo energii i wysiłku. Jak zrobię to co powinnam - to dam znać o wnioskach".

Miało być lepiej - a mnie to zabija. Co ona ma na myśli pisząc: że zrobi to co powinna? - czyli co? Odpisze mi na list? Da mi znać - że nie ma to sensu? Chce rozstać się z kolegą?
Liczyłem na ulgę - a dostałem znowu kosę w żebra - bo zastanawiam się co kobieta miała na myśli to pisząc...

Od poniedziałku - ponownie ZERO KONTAKTU... czekam na rozwój sytuacji ale nie wiem czego się spodziewać...
Czekam - ale niepewność i strach mnie zjada...

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 298
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#39 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 11 kwie 2018, 10:04

Nie wiem,co Ci napisać.Daj sobie na wstrzymanie.

andrzej500 pisze:Źródło posta W poniedziałek rano - napisałem jej list - na 14 stron a4.
Napisałem wszystko co chciałem, żeby wiedziała. Wyczyściłem sobie głowę. Czuję olbrzymią ulgę. Opisałem wszystko (z mojej perspektywy), napisałem ile dla mnie znaczy, jak ja widzę przyszłość, co bym oczekiwał od niej, co ja zrobiłem źle. Taki rachunek sumienia.
Dodałem również, że - pierwszy raz w życiu zdałem się na taki krok.



Ale się naprodukowałeś.Mi udało się zmieścić w 4-8 zdaniach.Bardziej skupiłem się na tym,że nie mam śniadania rankiem,i nie umiem zrobić tak doskonałej jajecznicy..pycha,palce (i nie tylko) lizać.
Mam nadzieję,że nie pokazuje Twojego listu swoim koleżankom ;)

A tak serio napisać list-to najgorsze co mogłeś zrobić-odsłoniłeś w ten sposób wszystkie rozumiesz WSZYSTKIE KARTY jakie miałeś jeszcze w zapasie..to najgorsza rzecz jaką mogłeś zrobić w tym wypadku.

Mam dla Ciebie zajęcie oprócz biegania-Ty weź skołuj sobie "Kobietopedię" i przeczytaj całą-to Ci się oczy otworzą,oj otworzą.

andrzej500 pisze:Źródło posta Czekam - ale niepewność i strach mnie zjada...



Wiesz,w sumie nie musisz tego pisać-taką woń desperacji wydzielasz...

Ogólnie życzę Ci powodzenia.Musisz jednak pogodzić się z myślą,że Wasz Związek może się nie reaktywować.Po prostu tak może być i już.Im szybciej tym lepiej dla Ciebie.
A dlaczego kolejny inny związek,który może zaistnieć nie może być lepszą nową perspektywą?Wszak życie to sztuka wyboru.

andrzej500
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2018, 19:17
Płeć: Mężczyzna

#40 Rozstanie i powrót. Impuls.

Nieprzeczytany postautor: andrzej500 » 11 kwie 2018, 10:45

Pewnie, mam tego świadomość - że może nie zostać reaktywowany.

Zastanawia mnie - czemu to tak długo trwa?
2,5 miesiąca walki... ponad miesiąc w życiu ze świadomością, że chce wrócić.

Te mieszane sygnały, trochę się w tym gubię.
Tak - czytałem "Kobietopedię". Ogólnie - nie mam problemu z kobietami, nigdy chyba nie miałem - jednak - tutaj chodzi o uczucie miłości.

Nie wiem czemu tak jest - ale zawsze gdy na kimś zależy - wtedy nie myśli się racjonalnie i popełnia błędy.
Kobiety - które "mam gdzieś" ciągną do mnie, piszą.. jestem dla nich interesujący, ciekawy i tajemniczy.
Co z tego, skoro w głowie mam swoją Ewę. Wiem - że cześć działań jest złych - jednak emocjonalnie jestem zniszczony.
Nawet na spotkaniach z koleżankami - widzą, że coś jest nie tak, bo chodzę skołowany, myślę i rozmyślam.

Gdy widzę się z Ewą - wszystkie zmartwienia odchodzą. Jestem uśmiechnięty, zadowolony... jak młody bóg.

Wiem - że odsłoniłem wszystkie karty. Napisałem to w tym liście, że robię wszystko na przekór. Że nie jest dla mnie osobą obcą - wiec nie muszę udawać nikogo kim nie jestem. Chce tylko by mi zaufała i dała możliwość pokazania się - w związku, innym niż to było do tej pory...

W dalszym ciągu zastanawiam się - czemu mnie nie odpaliła 2 miesiące temu, miesiąc temu, tylko ciągle to miało tendencję wzrostową, a konkretów brak..


Aktualnie - nie wiem co będzie po tym liście. Oprócz tego co mi napisała: "Zrobię to co powinnam i dać znać o wnioskach" - nie wiem nic. Nie wiem nawet w jaki sposób mam to interpretować..


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości