Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Co robic? Kiedy kobieta nie chce odejsc.

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
soltysek1981
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 13 kwie 2018, 11:41
Płeć: Mężczyzna

#1 Co robic? Kiedy kobieta nie chce odejsc.

Nieprzeczytany postautor: soltysek1981 » 13 kwie 2018, 11:44

Witam.
Mam pewien problem, a nie mam z kim o tym porozmawiać.
Jestem z dziewczyną już cztery lata. Od trzech mieszkamy razem. Rok mieszkaliśmy z jej rodzicami, ale jak wiadomo stare z młodym się nie dogada. Postanowiliśmy zamieszkać sami. Przez rok wynajmowałem mieszkanie, a od dwóch lat posiadam własne. Dziewczyna jest po ciężkich związkach. Dwójka dzieci, dwójka różnych ojców.
Raz czy dwa razy dopuściła się niby zdrady. Sms, konta na portalach typu badoo. Wybaczyłem, gdyż podjąłem się wychowania tych dzieci i nie mialem serca ich zostawić. Wzięła mnie na litość. Od jakiś paru miesięcy pojawiła się nowa koleżanka w pracy. Spędzała u nas każdy dzień, nocowała, ciagle sms i telefony. Przez nią ja jak i dzieci zostaliśmy zepchnięci na bok z braku czasu dla nas. Ciągłe wyjścia, galerie, przychodzenie z pracy i szybko przebrać się i do koleżanki.
Mam prace w systemie dyżurowym. Odwożę dzieci do szkoły i je odbieram, odrabiam lekcje, sprzątam i gotuje w domu. Robie codzienne zakupy. Opłacam wszelkie rachunki z mojej pensji. Przez ta koleżankę poprosiłem dziewczynę o spędzanie więcej czasu z nami, a nie tylko ona, sms, telefony, gra i youtube. Ze jest pewna granica. Nie zabraniam jej kontaktów z nią, ale jedynie proszę o poświęcenie nam czasu. Rodzina to nie tylko dzieci, ale żona i mąż. Wieczorem kładzie się spać i tyle. I tak w kolko. Rozmawiałem już, że nie mam już siły, że zostaliśmy odepchnięci i zapomniani. Doszło do tego, ze okłamuje mnie, żeby tylko wyjść z domu i zobaczyć się z koleżanką. Nie zabraniam jej, ale oczekuje szczerości. Chce niech się spotka z nią, ale niech nie kłamie ze idzie po przysłowiowe bulki do sklepu. Nie jesteśmy po ślubie jeszcze. Postanowiłem przerwać ten związek i tu jest problem. Każde prośby i błagania z mojej strony miała gdzieś, prosiłem o więcej czasu dla nas. Rozmawiałem. Starałem się ratować ten związek lecz ona ciagle tak samo postępuje. Każdą rozmowa jest taka sama. Stanie jak slup soli i tylko Dobrze, rozumiem, słyszę. I zaraz telefon, gra, sms do koleżanki. Nie wyprowadzi się. Twierdzi, ze jej nie stać. Pracuje, alimenty na dwójkę, 500+. Mam jej kupić mieszkanie wtedy sobie pójdzie. Jestem w kropce. Nie chce odejść. Każdą prośbą moja o tym ze jest koniec miedzy nami i niech się wyprowadzi prowadzi do tego samego. Siedzę tu i mi nic nie zrobisz.

Awatar użytkownika
salata
Pieniacz
Posty: 153
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#2 Co robic? Kiedy kobieta nie chce odejsc.

Nieprzeczytany postautor: salata » 13 kwie 2018, 19:38

Jeżeli jest zameldowana ( i popełniłeś tak wielką głupotę) to pewnie bez prawnika się nie obejdzie. Jak nie ma meldunku to jej wynajmujesz mieszkanie i ją tam wyprowadzasz po czym zmieniasz wkładki w zamkach.

Ona z premedytacją z góry znalazła jelenia, sama pewnie dalej się pierdoli na lewo i prawo. Niedługo pewnie powie że jest z Tobą w ciąży a ciebie jak barana będzie chciała wrobić w niekoniecznie Twoje ojcostwo. Teraz jej nawet kijem nie dotykaj. Jeżeli juz to w porządnej gumie. Sam otwierasz, ona nie może widzieć skąd ją wyciagasz i gdzie ją i jak utylizujesz. Biorąc z opisu to spodziewałbym się po niej najgorszego. Pewnie poprzedni partnerzy mieli podobne problemy, więc ona ma kolosalną przewagę doświadczenia.

Ja bym zaczął od prawnika i tak. Wydanie paru stów zaoszczędzi masę problemów i kasy w późniejszym terminie.

Zastanawia mnie jak dorosły facet może dla kawałka cipki tak dać się zaślepić i wykorzystać.

Rada na przyszłość. Przed jakimkolwiek legalizowaniem związku - intercyza i rozdzielczość majątku. Później oszczędzisz sobie masę stresu, nawet jak będzie dobrze się działo.

Powodzenia



Tapnięte z telefona.
Pozdr.
Sałata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

soltysek1981
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 13 kwie 2018, 11:41
Płeć: Mężczyzna

#3 Co robic? Kiedy kobieta nie chce odejsc.

Nieprzeczytany postautor: soltysek1981 » 13 kwie 2018, 23:38

Nie ma meldunku. Mieszkanie jest wylacznie moje. Jej wklad finansowy zerowy.
Wczesniej mieszkalismy razem taka nie byla. Zmienila sie po poznaniu kolezanki.
Tykac juz nie tykam. Nie chce i nie dam sie zlapac.

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 305
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#4 Co robic? Kiedy kobieta nie chce odejsc.

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 14 kwie 2018, 10:12

soltysek1981 pisze:Źródło posta Dziewczyna jest po ciężkich związkach. Dwójka dzieci, dwójka różnych ojców.

Gówno prawda, jest po prostu idiotką. Wrobiła facetów w dziecko, bo myślała, że "to ich zmieni", chociaż patologia biła po oczach. :)

Ta kobieta jest niepoważna zachowuje się jak nastolatka.

soltysek1981 pisze:Źródło posta Mam jej kupić mieszkanie wtedy sobie pójdzie.

<ha> <ha> <ha>

Wg mnie jest tylko jedna opcja.
Pakujesz jej rzeczy i rzeczy dzieci i zawozisz do rodziców. Opisujesz sytuację, mówisz, że próbowałeś rozmawiać, ale nic nie dociera do jej pustego łba, a Ty masz dość robienia za jelenia.
To oni ją wychowywali, więc niech teraz poniosą konsekwencje. Ty nie będziesz się użerał z 3 dzieci. (przygotuj się na to, że ona zaprzeczy, i będzie się wybilelać twierdząc, że wcale nie jest tak jak mówisz - przecież nie przyzna się przed rodzicami, że olewa własne dzieci i skacze na innych bolcach :) )

Zmień zamki w drzwiach.

Sprawa dzieci.
Kurdę mi by było ciężko, powiedz po prostu, że rozstajesz się z ich mamusią i lepiej im będzie u dziadków. Nie wiem czy to etyczne. Na pewno będzie to dla nich ciężkie zwłaszcza, że ich mamusia ma ich w dupie. Ale prawda jest taka że to nie Twoje dzieci i nie możesz brać za nie odpowiedzialności.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Adventures i 1 gość