Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Bliski kolega mojej dziewczyny

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
slawko
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 19 kwie 2018, 1:25
Płeć: Mężczyzna

#1 Bliski kolega mojej dziewczyny

Nieprzeczytany postautor: slawko » 19 kwie 2018, 1:51

Witam, razem z moją dziewczyną mamy 18 lat, jesteśmy prawie 7 miesięcy razem. W grudniu zawiodłem się na niej, ponieważ nic mi nie mówiąc poszła z przyjaciółką do 30letniego kolegi i jego towarzystwa (było tam kilku facetów). Gdy pytałem gdzie jest i co robi odpowiadała że jest z przyjaciółką, lecz nie wspomniała o tym że u tego kolegi. Napila się, kleiła się do niego, przytulala go, lapala go za rękę, on całował ja w czoło, nosił na rękach, proponował żeby sobie razem "polezeli" lecz na to się nie zgodziła. Gość jest po prostu alfonsem z czym sama się zgodziła. Na drugi dzień wszystko mi opowiedziała, naprawdę bardzo mnie to zabolało, myślałem o rozstaniu lecz bardzo tego żałowała, płakała, nie mogla sobie wybaczyć i obiecała że już tak nie zrobi. Co nie zmienia faktu że dalej go lubi i jej do niego nie ciągnie, ale już nie pod tym złym, zdradliwym względem tylko pod tym że jest jej dobrym kolega, fajnie się z nim spędza czas. Wybaczylem jej. Za tydzień zaprosił je znowu, po długiej rozmowie z nią zgodziłem, nie chciałem niepotrzebnej kłótni. On próbował do niej bajerowac, zaczepial ja ale ona się na nic nie zgadzała, nie piła. Od grudnia aż do dziś nie spotykali się, tylko snapowali, pisali czasami smsy. Choć przez ten czas często mi o nim mówiła i powtarzała że tęskni za nim, zna go od lipca tamtego roku (ze mną jest od października) i że chciałaby z nim wychodzić. Po moich nerwach zgłodzilem się na kolejne wyjście dzisiaj, ale prosiłem ja wczesniej żeby tego nie robiła bo po prostu oszaleje. Strasznie denerwuje mnie ten fakt, że ją dalej do niego ciągnie, że dalej chce się z nim spotykać i dalej ją interesuje. Po prostu tego nie znoszę i bardzo bym chciał żeby ograniczyła z nim kontakty do zera, szczególnie jeśli oboje sie sobie podobają, często też mówiła mi że jest on bardzo przystojny, dobrze zbudowany ale ja jestem dla niej najważniejszy, że tylko mnie kocha i żaden kolega nie daje jej tego szczęścia co ja i że nigdy nie chciałaby z nim być, po prostu lubi jego towarzystwo i zmusza mnie do tego żebym ja zrozumiał, a jak panicznie denerwuje się o jej spotkania z nią to wyrzuca mi że jej nie ufam... Pomóżcie mi, ja bardzo ją kocham, ale nie znoszę jej kontaktu z nim, szczególnie spotkań, jestem bardzo zazdrosny po tym co się wydarzyło w grudniu, staram się z nią o tym rozmawiać i mowie zeby dla mnie to zrobiła i chociaż się z nim nie spotykała, ona odpowiada że nie umie zmienić tego że ja do niego ciągnie i muszę to zrozumieć... Co ja mam zrobić, czy moje nerwy są słuszne? Bo ona mówi mi ze właśnie nie i muszę się ogarnąć... Dodam jeszcze że często zaczepia go na snapie, pierwsza wysyła jakieś zdjęcia, wydaje mi się że po prostu chce wzbudzić w nim zainteresowanie sobą.

Awatar użytkownika
LilPeneros
Arogant
Posty: 273
Rejestracja: 29 sie 2016, 12:25
Płeć: Mężczyzna

#2 Bliski kolega mojej dziewczyny

Nieprzeczytany postautor: LilPeneros » 09 maja 2018, 12:28



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości