Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Początek końca?

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Żagiel12
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 17 maja 2018, 11:59
Płeć: Mężczyzna

#1 Początek końca?

Nieprzeczytany postautor: Żagiel12 » 17 maja 2018, 12:27

Witajcie!
Jestem młodym chłopaczkiem, lat 21.
Chciałbym się podzielić, wyżalić, poradzić Was co mam począć. Jestem w związku od 3 lat z dziewczyną o 3 lata starszą ode mnie.
Przez ponad 2 lata było wszystko dobrze. Wzloty, upadki, jak to w związkach bywa. Ale ostatnio wszystko się zmieniło. Ona oczekuje ode mnie co chwile więcej, żebym się zmienił bo to, to i to jej nie pasuje. Głównie, że chciałbym sobie zagrać na konsoli przez godzinkę czy dwie, wylicza ile gram, a ile się widzimy. Ma problem nawet o to, że jestem "zbyt" towarzyski. Wszędzie mnie pełno na domówkach itd itd. Mówi, że czuje się jak moja znajoma, a nie dziewczyna. A ja nie będę siedział przy niej non stop, przytulał, całował.

Prawda jest taka, że to pierwsza moja miłość, nie miłostka dla buziaków i trzymania za rękę. Myślę, że to wszystko już przepadło ale boję się takich myśli, bo nie wyobrażam sobie codzienności bez niej. Pomieszkiwaliśmy razem na weekendy, wiele wyjazdów, uroczystości, nasze rodziny się wstępnie poznały, wspólni znajomi itd...
Nie chcę Was pytać, czy powinienem to zakończyć, bo sam muszę podjąć tą decyzję (chyba już podjąłem).
Ale chciałbym się poradzić, bardziej doświadczonych życiowo osób, jak sobie poradzić z tym wszystkim? Nie wiem czy znów będzie mi się chciało zaczynać wszystko od początku z kimś innym albo, czy kogokolwiek znajdę, kto mi podpasuje.

Przepraszam za chaotyczny opis ale nie umiałem tego prościej ukazać.
Pozdrawiam serdecznie :)

Awatar użytkownika
salata
Pieniacz
Posty: 193
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#2 Początek końca?

Nieprzeczytany postautor: salata » 18 maja 2018, 11:05

Żagiel12 pisze:Witajcie!
Jestem młodym chłopaczkiem, lat 21.
Chciałbym się podzielić, wyżalić, poradzić Was co mam począć. Jestem w związku od 3 lat z dziewczyną o 3 lata starszą ode mnie.
Przez ponad 2 lata było wszystko dobrze. Wzloty, upadki, jak to w związkach bywa. Ale ostatnio wszystko się zmieniło. Ona oczekuje ode mnie co chwile więcej, żebym się zmienił bo to, to i to jej nie pasuje. Głównie, że chciałbym sobie zagrać na konsoli przez godzinkę czy dwie, wylicza ile gram, a ile się widzimy. Ma problem nawet o to, że jestem "zbyt" towarzyski. Wszędzie mnie pełno na domówkach itd itd. Mówi, że czuje się jak moja znajoma, a nie dziewczyna. A ja nie będę siedział przy niej non stop, przytulał, całował.

Prawda jest taka, że to pierwsza moja miłość, nie miłostka dla buziaków i trzymania za rękę. Myślę, że to wszystko już przepadło ale boję się takich myśli, bo nie wyobrażam sobie codzienności bez niej. Pomieszkiwaliśmy razem na weekendy, wiele wyjazdów, uroczystości, nasze rodziny się wstępnie poznały, wspólni znajomi itd...
Nie chcę Was pytać, czy powinienem to zakończyć, bo sam muszę podjąć tą decyzję (chyba już podjąłem).
Ale chciałbym się poradzić, bardziej doświadczonych życiowo osób, jak sobie poradzić z tym wszystkim? Nie wiem czy znów będzie mi się chciało zaczynać wszystko od początku z kimś innym albo, czy kogokolwiek znajdę, kto mi podpasuje.

Przepraszam za chaotyczny opis ale nie umiałem tego prościej ukazać.
Pozdrawiam serdecznie :)


Czy rzeczywiście myślisz nad zmianą siebie pod kątem jej wymagań. Jak tylko zaczniesz to robić ona będzie urabiała cie dalej póki nie staniesz się zupełnie inny, a następnie ona cie rzuci bo będzie nudno.
Nie określiłeś w związku sztywnych ram i co jest dla ciebie ważne. Teraz musisz dwa razy mocniej nad tym pracować.
Nie napisałeś jak wygląda wszystko związek i czy nie zaniedbujesz jej. Nie możesz jednak poświęcać jej 100% czasu. Uwagę owszem jak jesteś z nią , ale żyć musisz dla siebie nie dla niej.
Ona wiedziała jaki jesteś. Jedynie co sie zmieniło to okres związku. Naukowo udowodniono że motyle w brzuchu umierają po około 2 latach. Więc jak ona nie zaakceptuję ciebie jakim jesteś to widzę wielkich szans na powodzenie. Teraz to przywiązanie. I boisz się utraty tego co masz. Zawsze większe emocje pojawiają się gdy coś się traci niż znajduje. Taka natura ludzka.
Młody jesteś. Poradzisz sobie z nią lub bez niej. Bądź sobą rozwijaj się, próbuj nowe, pasjonuj się. Baw się życiem i nie uzależniaj szczęścia od kobiety. Nigdy. Rób co ci sprawia przyjemność. Nie patrz na baby. One same się znajdą, szczególnie że towarzyski jesteś.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość