Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

NW jak to nazwac

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Dunde97
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 22 lip 2018, 9:44
Płeć: Mężczyzna

#1 NW jak to nazwac

Nieprzeczytany postautor: Dunde97 » 22 lip 2018, 11:09

Uwaga tekst na 900 wyrazów ale chciałbym zęby doczytać do końca .
Chciałbym zacząć od początku jak to wszystko się zaczęło, jak się poznaliśmy. Pamiętam była to zabawa w okresie jesienna/zimowym. Kolega nas zapoznał byliśmy pod wpływem %. Dodaliśmy się na FB po czym dalej bawiliśmy się w grupie. Tak mijały kolejne dni na widywaniu się tylko i wyłącznie na zabawach nw nawet w jakich okolicznościach być może to byłem ja stworzyłem konferencje na Messengerze nie było tam jakoś dużo wiadomości, ale swobodne pisanie. Po jakimś roku dostałem od koleżanki propozycje, żeby zrobić właśnie z ta grupa sylwester gdzieś wybrać się na zabawę. Nie miałem innych planów wiec się zgodziłem, ale też nie miałem partnerki, dlatego zdecydowałem się na jej koleżankę, która akurat tez nie miała planów (o niej właśnie będzie dalej <) ). Namówiłem ja, bo chciała być pewna czy na pewno chce z nią jechać. Po wspólnym sylwestrze jakoś nic nieodczuwalne, ale chłopaki z grupy mówili żebym do niej podbijał podloty ze niby inaczej mnie traktuje i zachowuje. Ja nie miałem jakiś większych obaw. Nie miałem wtedy nikogo zawsze jakoś mi się nie udawało w tych rzeczach. Jestem miłym chłopakiem, gdy coś zaczyna się tworzyć i w głowie chce czegoś wiece zaczynam się inaczej zachowywać mieć obawy, boje się niektórych słów, żeby nie powiedzieć czegoś obrażającego, albo coś co mogłoby ta dziewczynę do mnie zniechęcić. Oboje studiujemy ona dziennie ja zaocznie w tym samym mieście. Zacząłem tak bardziej do niej podlatywać właśnie po sylwestrze i trwa to jeszcze z jakimiś przerwami ☹. Nie mogę zliczyć razów, ile pisałem o wspólnym wypadzie właśnie w tym mieście, bo był wtedy czas. Nie mówiła NIE ani TAK po prostu albo wracała do domu na wieś albo nauka wiec właśnie ze względu na naukę czekałem czasami na dobre momenty które i tak złe się kończyły, bo były to odpowiedzi Zobaczymy. Po paru tygodniach, kiedy się nie odzywałem napisała, dlaczego to się nic nie odzywam ja byłem delikatnie w szoku, ale wziąłem się w gar i nadal chciałem się spotkać. UDALO się, lecz byłem już zły nawet ze się nie zobaczymy, bo była taka chwila, gdyż tego samego dnia dostałem wiadomość ze nie ma zasięgu i nw. jak się znajdziemy. Probowałem ratować to i dawać jakieś pomysły ze to nic takiego, bo chcieć to moc <Noo> . W końcu wyszedłem z tekstem czy nie widzi tego ze jakoś nie wychodzi nam wspólnie się sam na sam spotkać. To ją jakoś poruszyło i jednak doszło do spotkania. Okres zimowy poszliśmy na lodowisko i na tym się skonczylo caly czas się nie trzymaliśmy za raczke ale i tak spoko ze się spotkaliśmy. Chwilowa przerwa miałem jakies wątpliwości ale jakos wraaly do mnie myśli ze będzie dobrze bo ona wtedy robila cos nieoczekiwanego czego się nie spodziewałem i wracałem do myśli o niej. I tak mijaly kolejne dni. W końcu było blisko lato a my od tamtego lodowiska chyba ze dwa razy się widzieliśmy na zabawach. Okres juwenaliów nastal zobaczyłem ze będzie na zabawie w miescie wiec napisałem ze tez będę i ze się zobacyzmy. W pierwszej chwili przeszło mi przez myśl ze będzie sama, ale w dzień imprezy wywnioskowałem ze to niemożliwe i miałem racje, gdyż była z grupa no i spoko pobawiliśmy się ogólnie nie rozumiem dwóch rzeczy dlatego że wcześniej tego nie robiła. Pierwsza to ta w której zacząłem nagrywać zespól grający ona zaciekawiona podskoczyła do mnie z pytaniem do kogo wysyłam odpowiedziałem ze do kolegi, ale też w leci byłem zszokowany. Druga Na koniec pożegnaliśmy się przytuliskiem po czym ona wrycia do akademika a ja do mieszkania. Podczas podroży nocnym autobusem detalem wiadomość od niej w której pisze „daj znać, jak dojedziesz do mieszkania” ja po raz drugi szok, ale napisałem jej. Ona tylko odczytała i tyle by było, ale to mnie jakoś natchnęło do dalszej chęci spotkań. Nie mogłem już wytrzymać długie zastanowienia i końcu napisałem do niej czy wal chce się ze mną spotkać, bo ja bardzo chcę tak sam na sam. Odpisala ze nie ma nic przeciwko zebysmy się od czasu do czasu spotkali od tak pogadać. Wakacje są to więcej czasu będzie. No i tak teraz zżyje od tygodnia do tygodnia przyjeżdżam na weekend z chęcią spotkania może daleko wybiegam w przyszło, bo potrafię napisał w piątek co robi w sobotę albo niedziele. Ostatnio chciałem iść z nią z do kina no i okazało się ze ma zajęty wieczór wiec postanowiłem ze może niedziela. Ona wyskoczyła z tekstem ze może rowerek jakiś?? Ze zawsze myślą z koleżanka o tym. Ja się zapytałem czy koleżanka też tam będzie, bo tak to brzmiało a ona ze tak. Ja się zapytałem czy nie chce tak sam na sam ze mną a ta ze w grupie fajniej ja tylko przytaknął ze raźniej no tak. Zaproponowałem ze jak będzie zainteresowana wspólnym wypadem ze mną to da znać napisał tylko OKEJ i tak to wszystko wygląda. Nie wiem naprawdę czy ona się czegoś boi czy ja coś złe robię już niektórych rzeczy nie rozumiem. Nie wiem co teraz robić, bo uważam ze na jakiś czas nikogo innego nie znajdę a desperatem nie chce być w końcu jeszcze młody jestem. Ale jakoś korci mnie do spotkania się z nią tylko ze cały czas albo coś wypada albo nw. pecha mam to jest strasznie dziwne. Chce zobaczy jak to ktoś widzi z boku. Dodam tylko ze ja i np. mój kolega który tez ze mną jeździ na zabawy uważamy i nawet w sumie każdy ze Dziewczyna jest cicha, spokojna widać to za to jej koleżanka dominuje w większości ja właśnie słychać a moja jest jakby z drugiej strony...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości