Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Miłość do aut

Dyskusje, cytaty motywacyjne, wasze kompleksy, konflikty, modne trendy.
Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 407
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#1 Miłość do aut

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 28 sty 2017, 22:38

Od dawna widzę fascynację, obsesję, wręcz dużego bzika u większości osób na punkcie aut. Jak już w towarzystwie ktoś rozpoczyna ten temat, pies pogrzebany, ulatniam się.
Czy ktoś może mi pomóc zrozumieć ich punkt widzenia? Ja rozumiem, wspólna pasja i niekończący się temat, tyle części, tyle wszystkiego, ale by rozmowa polegała na wymienianiu modelu auta, tego jaki ma silnik i potakiwania na przemian?
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 317
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#2 Miłość do aut

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 30 sty 2017, 2:03

A to zależy-jacy ludzie gadają.


A Ty masz jakieś autko? Bo nie zawsze takie rozmowy są ciekawe.
Ja lubię pogadać,ale bardziej o ciekawych miejscach,gdzie mi auto tyłek zaprowadziło,co się tam działo o trasie,Polsce świece.
O po kielichu ludzie!!!

Ale najgorzej jak się zejdą krzykliwi fani tunnigu spod znaku Szachownicy-ja jebię...

A teraz,spójrz na reklamę-i poczuj ten moment chwili:

https://www.youtube.com/watch?v=GZ0V1PG08hA


Kiedyś po wódzie płakałem jak to oglądałem,się wzruszyłem-jeno wódy nie mam...

Awatar użytkownika
Tęczówka
Bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 27 sie 2016, 17:29
Płeć: Kobieta

#3 Miłość do aut

Nieprzeczytany postautor: Tęczówka » 31 sty 2017, 20:12

Hmm, odkąd sama mam auto czasami łapię się na tym, że wymieniam ze znajomymi czy rodziną parę słów na temat samochodów, czy to mojego, ich czy tego, jaki by się chciało mieć. Ale na dłuższą metę nie lubię tej tematyki, no bo zwyczajnie: ile można? :D Nie rozumiem osób, które z każdą osobą po kolei rozmawiają o tym samym, podając te same parametry i jeszcze do tego mówić "o bo dziuniek powiedział, że to autko to jest takie fajne" po czym dzwonić do dziuńka i mówić "a wiesz, że ten zdzisiek to mówi, że bla bla bla i jednak nie jest fajne, ale on to się chyba nie zna w ogóle"... Można pogadać, ale wszystko ma swoje granice i każdy ma swój gust, a jak już się bardzo ktoś wciągnie temat to jak wylądować w ruchomych piaskach...


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości