Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Asertywność..

Co siedzi w ludzkich głowach? Czym się kierują? Co na nich wpływa? Odpowiedzi znajdziecie tutaj!
Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 311
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#1 Asertywność..

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 10 maja 2017, 16:26

Kiedyś ten termin bił rekordy popularności na różnych zajęciach z psychologii.

A dlaczego o nim piszę.Ostatnio wzięło mnie na przemyślenia i stwierdziłem,że tej cechy niestety mi brakuje.
Najczęściej w towarzystwie,albo jak zabiorę kogoś na jakiś wspólny wyjazd,to pozwalam innym kompanom decydować u siebie w aucie i dję im taką wolność,że niestety najczęściej obraca się to przeciw mnie.. <kaleka>

1.Jak być asertywnym w dyskusji i się nie pokłócić?
2.Dajecie radę?

Ostatnio na saunie gadało 2 gości.Była okazja wciąć się w ich rozmowę,bo mielibyśmy wspólny interes.Niestety nie dałem radę przebić się przez ich gadkę.Musiałbym gadać równo z nimi,więc odpuściłem.Też tak macie?

3.Są o tym jakieś książki? Polecacie coś?

Z góry dzięki za odpowiedzi.

Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 399
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#2 Asertywność..

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 16 maja 2017, 20:51

Hej, pozwoliłem sobie zmienić nazwę tematu na bardziej.. prawidłową. :P
No cóż, asertywność to nie tylko cecha sama w sobie, ale też część charakteru u niektórych. Ja to rozumiem tak, że jedni już tacy są, a drudzy mogą się tego nauczyć. W pewnych częściach swego życia byłem uległy, a w innych wręcz przeciwnie. Dla mnie jasne jest to, że ludzie nie mający własnego zdania, są najrzadziej asertywni, chyba, że objawia się to jedynie negowaniem wszystkiego.

Kluczem do "zdrowej" dyskusji jest spokój i świadomość, że niektórym osobom nie można wszystkiego wytłumaczyć oraz w jednej chwili zmienić jej poglądy na dany temat. Poza tym dyskusja to wymiana informacji, nie zapominajmy o tym. Kłótnie są dla tych niedojrzałych.

Co do tej sytuacji w saunie, jeśli chce się dyskutować na dany temat, trzeba również posiadać odpowiednią wiedzę. Jak człowiek się niczym nie interesuje, to nie zabiera zdania, bo nie ma ani jak się zgodzić, ani nie zgodzić. No i wracając na sam początek mojej wypowiedzi, każdy jest inny i te odmienności zawierają się w naszych charakterach, w tym jak zostaliśmy wychowani. Dlatego jedna osoba będzie cicha, a druga wręcz przeciwnie. Można to zmienić, ale nie o 180 stopni i trzeba to również zaakceptować.
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 311
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#3 Asertywność..

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 19 maja 2017, 11:04

Leorth pisze:Źródło posta Hej, pozwoliłem sobie zmienić nazwę tematu na bardziej.. prawidłową.



Nie do końca dobrze zapamiętałem nazwę ze szkoły.Widać,mam słabo rozwiniętą tę cechę :)

A co do sytuacji w saunie,to wartało się wciąć w ich dyskusję.Możliwe,że ugrałbym coś dla siebie.

Wiesz,ja nie znoszę jednak osób,które mówią równo z Nami,przerywają.Sam tak nie robię.Ale tu akurat nie tylko wartało,ale nawet trzeba było.

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 330
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#4 Asertywność..

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 21 maja 2017, 13:11

hmmm
Ja może zacznę od tego, że ... nigdy nie byłam osobom zbyt komunikatywną. Miałam swoje zdanie, ale go nie wyrażałam dla świętego spokoju. :) Jednak po czasie stwierdziłam, że ta bierność do niczego tak naprawdę nie prowadzi, człowiek bez umiejętności wyrażania swojego zdania jest po prostu popychadłem, więc warto się zastanowić, czy chce się tak żyć. Trzeba się nauczyć walczyć o swoje, i tyle. :)

1. Wyrażasz swoje zdanie, ale go nie narzucasz. Życie i tak wszytko weryfikuje. Jak ktoś próbuje Cię przekonać na siłę, to się tylko uśmiechasz i dziękujesz za dyskusję. :)
2. Daję radę :P przeważnie jakieś cięższe dyskusje warto obrócić w żart i zamknąć temat.
3. EEE w sumie przeczytałam 7 nawyków skutecznego działania, jest tam opisana zasada win-win, i myślę, że jest ona bardzo korzystna. Bo zdobywanie swoich celów czyimś kosztem jest niemoralne i budzi wyrzuty sumienia. :P Książki książkami, ale to jednak praktyka czyni mistrza :P

No generalnie cała ta asertywność, to po prostu walka o swoje i panowanie nad emocjami. Czyli nie dać się porwać. Jak ktoś próbuje mi wejść na głowę i nie szanuje mojego zdania, to ja dziękuję za współpracę. Po prostu szkoda mi czasu na takich ludzi. :)
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości