Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Sens....

Co siedzi w ludzkich głowach? Czym się kierują? Co na nich wpływa? Odpowiedzi znajdziecie tutaj!
Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 298
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#1 Sens....

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 23 kwie 2018, 11:59

Ostatnio tak sam ze sobą siedzę i myślę,aż za dużo o wszystkim i przyszłości.Nie rysuje mi się to kolorowo.Coraz bardziej mnie pesymizm dopada.Chodzi mi o cele i sens życia.Niektóre swoje cele pospełniałem i pojawiło się "siedzenie na laurach"?Dalsze cele są na drodze.Tylko czasem mi się nie chce.Dobra dość biadolenia-pytamy:

1.Czy warto się w życiu starać,dokonywać zmian czy żyć,życie i tak coś przyniesie?
2.Nowy laptop by się przydał-o jakiś cel w życiu jest ;)
3.Zdrowe życie,zdrowa dieta nowy rok nowy Ty-taaa...przecież już prawie maj.
4.Tak najchętniej napiłbym się jeszcze i sięgnął po jakieś inne używki. I polatałbym sobie po innych światach i wymiarach w psychodelicznej fazie...oj polatałbym sobie-alkohol to nie to samo.Kusi mnie to ostatnio.
5.Niektórzy znajomi pytają się mnie czy będę robił coś dalej..ja mówię że nie.No bo nie.A czego nie?Bo jak zacznę i oleję to potem będzie ciężko wrócić na tamtą drogę.Po prostu się nie chce.Swoją drogą jestem pełen szacunku i uznania dla osób,którzy codziennie trenują i jeszcze dietę trzymają.
6.W Kościele nie byłem,tak w kratkę chodzę,coraz gorzej ze mną i auta nie umyję,bo mi się nie chce.A taka rutyna trzyma Nas w ryzach.
7.Mam jeszcze troszkę hajsu-poszedłbym do monopolowego przechlać resztę dnia.Chlać mi się chce jak pierun....nie tylko chlać,ale na lepsze rzeczy nie mam,poza tym abstynencja ??? <troll>

8.Ciężko mi się ostatnio do czegokolwiek zabrać. Ludzie mi mówią,żebym się ogarnął,no....

9.Motywacja a raczej jej brak.Naoglądałem się tych motywacyjnych rzeczy i...nic nie robię.Może motywacja przyjdzie z czasem.
10.Człowiek nieustannie zmierza ku śmierci-warto więc o siebie dbać?Starać się,zmieniać? Przecież i tak pójdziemy do piachu.MEMENTO MORI(jak tak powiedziałem babie od łaciny to mnie tępiła przez 3 lata)

W sumie to niezła patologia mi tu wyszła-też tak macie?

Temat postaram się prowadzić w ramach autorozmowy z sobą samym-nie wiem czy po alkoholu czy bez.

Kurde-NAPIŁBYM SIĘ!!!

Już 3 dzień o tym myślę

Dodano po 1 godzinie 18 minutach 31 sekundach:
11.Bo się mi przypomniało.Znajomi mi czasem mówią,że jak piję tak czasem,to takie "kopulsywne picie"(jaki termin) to zapijam sobie tym braki w życiu.To czego nie mam.W sumie to cieszę się swoim życiem i raczej niczego mi w nim nie brakuje.
-"Więc po co chlejesz"?
-"dla dobrej zabawy i jeszcze ciekawszej fazy"

Albo że niby podświadomie mi czegoś brakuje i tym to zapijam.Ja wiem?

Jakoś ostatnio tak mam,że nic nie ma sensu,od dłuższego czasu.I większość rzeczy,przyjemności i obowiązków olewam,bo bym chlał.Szkoda tylko zdrowia.Albo,żeby być na fazie przez tydzień,ale bez konsekwencji.To by było zajebiście.

12.Poza tym są jeszcze pytania i wybory,przed którymi każdy z Nas stoi i stanie prędzej czy później.I trzeba podjąć decyzję,co dalej ze sobą zrobić.Tylko trzeba pozytywnie myśleć.Mówię Wam,to pomaga.

Czasem zastanawiam się czy od tego picia nie zdechło mi za dużo szarych komórek?A jak nie zdechły-to domagają się alkoholu!!!

I teraz bym sobie nutkę puścił i chlał,chlał,fazę miał
Dobrze się bawił i śmiał

Bo o to w życiu chodzi-nie smućta się ;P

Dodano po 18 godzinach 6 minutach 58 sekundach:
13.Rozwaliłem nadgarstek u prawej ręki i mam krwiaka i guza,stan zapalny i samo nie przejdzie nie ma opcji.Iść do lekarza-już byłem miesiąc temu :)


14.Motywacja,treningi,zmiany...dosłownie otoczyłem się motywacyjnymi cytatami na co dzień.Same mnie motywują.Mało tego,obserwuję sobie ludzi i znajomych,którzy dokonali/dokonują zmian w swoim życiu na lepsze.Idzie im.Niektórzy to całe życie pozmieniali.Nie zazdroszczę kibicuję pozytywnie.

Sam nawet powprowadzałem dużo zmian w swoim życiu,by działać podobnie jak Oni.Takie zmiany przygotowawcze.I co?
Stare nawyki biorą górę.Najchętniej to bym poszedł do monopolowego i się schlał.Tak jak za dawnych czasów,fajnie by było.

Puścić sobie stare remix-y mieć fazę i mieć wszystko w dupie.I nie masz problematyki,wyborów rozterek.Życie jest proste osiągasz "szczęście" na kilka godzin.
A potem jak komuś z Twoich znajomych wyjdzie,znowu przybliżyli się na drodze do sukcesu,to od razu człowiek trzeźwieje i nadchodzi motywacja,nawet mocna.

W sumie jeszcze 8.00 nie ma a faza może już być.
Wczoraj nie piłem,ale napiłbym się dzisiaj.Tak po prostu na zdrowie.

Dodano po 2 godzinach 21 minutach 51 sekundach:
No faza o 9.15 przypomina się mi taki kawał o francuskim wojsku :)

I Wojna Światowa,rozmawiają dowódcy Armii Niemieckiej i Francuskiej.

Niemiecki generał karci Francuza na temat rozpadających się morali we francuskim wojsku.Generał francuski wcale nie myśli przytakiwać.To część rozmowy:

-"tak?Macie morale w wojsku?!!! to spójrz co dla mnie są w stanie zrobić moi ludzie-mówi Niemiec,

-"Otto choć tutaj,weź ten pistolet i strzel sobie skroń"!
JEB! Otto pada martwy.

"Pierre...choć tutaj! Wzywa generał z Francji

-"Weź rewolwer,przyłóż lufę do skroni i strzel sobie w łeb.VIVE LA FRCANE!!!

Pierre ogląda rewolwer,spogląda na zegarek,uśmiecha się i mówi:

-"9.00 rano a generał już k*rwa najebany"
Klepie generał po ramieniu
-"jak generał wytrzeźwieje to na kurtyznaki pójdziemy" ;)



Armia Francuska-PRACODAWCA ROKU wg ADVENTURES ;)

Awatar użytkownika
salata
Pieniacz
Posty: 184
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#2 Sens....

Nieprzeczytany postautor: salata » 24 kwie 2018, 10:22

Adventures pisze:Ostatnio tak sam ze sobą siedzę i myślę,aż za dużo o wszystkim i przyszłości.Nie rysuje mi się to kolorowo.Coraz bardziej mnie pesymizm dopada.Chodzi mi o cele i sens życia.Niektóre swoje cele pospełniałem i pojawiło się "siedzenie na laurach"?Dalsze cele są na drodze.Tylko czasem mi się nie chce.Dobra dość biadolenia-pytamy:

1.Czy warto się w życiu starać,dokonywać zmian czy żyć,życie i tak coś przyniesie?
2.Nowy laptop by się przydał-o jakiś cel w życiu jest ;)
3.Zdrowe życie,zdrowa dieta nowy rok nowy Ty-taaa...przecież już prawie maj.
4.Tak najchętniej napiłbym się jeszcze i sięgnął po jakieś inne używki. I polatałbym sobie po innych światach i wymiarach w psychodelicznej fazie...oj polatałbym sobie-alkohol to nie to samo.Kusi mnie to ostatnio.
5.Niektórzy znajomi pytają się mnie czy będę robił coś dalej..ja mówię że nie.No bo nie.A czego nie?Bo jak zacznę i oleję to potem będzie ciężko wrócić na tamtą drogę.Po prostu się nie chce.Swoją drogą jestem pełen szacunku i uznania dla osób,którzy codziennie trenują i jeszcze dietę trzymają.
6.W Kościele nie byłem,tak w kratkę chodzę,coraz gorzej ze mną i auta nie umyję,bo mi się nie chce.A taka rutyna trzyma Nas w ryzach.
7.Mam jeszcze troszkę hajsu-poszedłbym do monopolowego przechlać resztę dnia.Chlać mi się chce jak pierun....nie tylko chlać,ale na lepsze rzeczy nie mam,poza tym abstynencja ??? <troll>

8.Ciężko mi się ostatnio do czegokolwiek zabrać. Ludzie mi mówią,żebym się ogarnął,no....

9.Motywacja a raczej jej brak.Naoglądałem się tych motywacyjnych rzeczy i...nic nie robię.Może motywacja przyjdzie z czasem.
10.Człowiek nieustannie zmierza ku śmierci-warto więc o siebie dbać?Starać się,zmieniać? Przecież i tak pójdziemy do piachu.MEMENTO MORI(jak tak powiedziałem babie od łaciny to mnie tępiła przez 3 lata)

W sumie to niezła patologia mi tu wyszła-też tak macie?

Temat postaram się prowadzić w ramach autorozmowy z sobą samym-nie wiem czy po alkoholu czy bez.

Kurde-NAPIŁBYM SIĘ!!!

Już 3 dzień o tym myślę

Dodano po 1 godzinie 18 minutach 31 sekundach:
11.Bo się mi przypomniało.Znajomi mi czasem mówią,że jak piję tak czasem,to takie "kopulsywne picie"(jaki termin) to zapijam sobie tym braki w życiu.To czego nie mam.W sumie to cieszę się swoim życiem i raczej niczego mi w nim nie brakuje.
-"Więc po co chlejesz"?
-"dla dobrej zabawy i jeszcze ciekawszej fazy"

Albo że niby podświadomie mi czegoś brakuje i tym to zapijam.Ja wiem?

Jakoś ostatnio tak mam,że nic nie ma sensu,od dłuższego czasu.I większość rzeczy,przyjemności i obowiązków olewam,bo bym chlał.Szkoda tylko zdrowia.Albo,żeby być na fazie przez tydzień,ale bez konsekwencji.To by było zajebiście.

12.Poza tym są jeszcze pytania i wybory,przed którymi każdy z Nas stoi i stanie prędzej czy później.I trzeba podjąć decyzję,co dalej ze sobą zrobić.Tylko trzeba pozytywnie myśleć.Mówię Wam,to pomaga.

Czasem zastanawiam się czy od tego picia nie zdechło mi za dużo szarych komórek?A jak nie zdechły-to domagają się alkoholu!!!

I teraz bym sobie nutkę puścił i chlał,chlał,fazę miał
Dobrze się bawił i śmiał

Bo o to w życiu chodzi-nie smućta się ;P


A, w życiu musisz wiedzieć czego chcesz. I obrać ten kierunek. Im coś dla ciebie jest ważniejsze tym bardziej podświadomie będziesz do tego dążył. Kwestia pozostaje jedna czy świadomość i podświadomość widzą to samo.

Komputer to tylko narzędzie. Coś jak łopatą. Im więcej czasu nimi pracujesz tym lepszej jakości potrzebujesz. Śpię około 8h to potrzebuje najlepszy materac na jaki mnie stać. Pracuje 8h przy biurku, więc wygodne krzeslo i biurko przy którym mogę stać musi być. Gdybym dużo dojeżdżał liczyłby się wygodny samochód. Itp. Jeżeli naprawdę czegoś Potrzebujesz to znajdzie się sposób.

Jeżeli chodzi o odżywianie nie ważne kiedy zaczniesz. Najważniejsze abyś znalazł swoją ścieżkę. Najlepsza dieta to taka która możesz trzymać przez większość czasu. Problemem obecnie jest wysoka ilość produktów wysoko przetworzonych. Zrezygnuj z nich najpierw. Wyeliminuj jedzenie z dodatkiem cukru. W ten sposób uzyskasz 80% rezultatu.

Używki owszem kuszą. Sam o lubię sobie czasami wypalić ale w dobrym towarzystwie. Tak raz na kwarta. Kokainy i heroiny bym nie spróbował. Kwas no problem jeżeli ktoś obok będzie czuwał. Odmienne stany świadomości są często korzystne aby rozum był w jednej linii z podświadomościa.

Największe zmiany zaczynają się od najmniejszych kroków. Siła nawyków. Trening i dieta idealna nie istnieją. Starasz zmieniac się na lepsze po kolei. Strategia małych lub bardzo małych kroków.

Katolikiem przestałem być świadomie. Z KK ci nie pomogę, jako że staram się przekonać żonę, że religia dla dzieci kiedy ma sensu i więcej ich nauczymy w domu jeżeli chodzi o wiarę w Boga.

Chlać nie warto. Następnego dnia słabo się czujesz i chlejesz znów aby zapomnieć. Pisze to pijąc 30 letni rum. ;)

Ogarnięcie jest przereklamowane ;). Tak naprawdę to trzeba wiedzieć czego się od życia żąda. Określić swoją misję. Ci jest dla ciebie najważniejsze. Praca to tylko środek. Nie cel. Podobnie z pieniędzmi.

Motywacja jest bardzo względna. To całe gowno na youtubie jest mało warte jezeli nie możesz się z tym utożsamić. Lubię mimo wszystko ogladac i wybierać co najlepsze dla mnie. Ostatnio jestem pod całkiem dobrym wrażeniem Jordan’a Petersona.

Każdy umrze wcześniej lub później. Człowiek jest śmiertelny, ale nie można się poddawać. Co z tego. Ja reprezentuje pogląd aby każdy z kim się spotkasz miał dóbr wspomnienia o Tobie. (Nie dotyczy kobiet).

Z tego wszystkiego wyszło, ze jesteś człowiekiem. No stress.

Trzeba dojrzeć. Niektórzy wcześniej niektórzy później. Życie nie jest łatwe. Uczysz się cały czas. Doswiqdzcenie cie kształtuje. Im wiecej doswiadzczysz tym lepiej. Pieniądze to zasób i tak powinny być traktowane. Im mniej jesteś od nich zależny tym w brew pozorom więcej ich będziesz miał. Jestem wielkim fanem minimalizmu i dążę do stanu aby mieć wokół tylko to co niezbędne. Jak mój kumpel mówi najważniejsze jest mieć wygodne buty i łagodny stolec.

Życie jest bardzo krótkie. Jak je przeżyjesz to twoja sprawa. Im mniej będziesz miał refleksji że nie wykorzystałeś opcji jakich miałeś tym lepiej. Dlatego co jakiś czas warto zwolnić, siąść z kartką i sprawdzić czy nie zapierdalasz w złym kierunku.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 298
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#3 Sens....

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 26 kwie 2018, 8:26

Wytrzeźwiałem,poleżałem i przez czas mojej fazy...
-mój koleżka zajął miejsce na zawodach,
-następny odbył trening,bo mu się chce,nawet prowadzić i nie nudzi go powtarzanie,
-inni porobili sześciopak i pokazali że mają,że im się chce.

A mi się chciało nawalić.Ja mogę pokazać cenny aluminiowy kruszec.

"Dokąd biegniemy tym się stajemy" tak mi kiedyś ktoś mądry napisał na innym forum.Prawda to jest.Coś należy wybrać.Czasem nie lubię wybierać,jeśli dot to mojej przyszłości.Jednak coś wybrać trzeba.Dobrze,że czasami można zmienić kierunek.Mam nadzieję,że nie za często.

Jeśli chodzi o to czego pragnie świadomość a podświadomość,to zupełnie inne światy.Czasem sam nie jestem w stanie określić czego tak naprawdę chce podświadomość.

Dodano po 49 minutach :
Komputer mam już stary i powolny się staje.Jakoś jeszcze zipie..może 2-3 lata pochodzi jeszcze,wiec czas zbierać na nowy.Tylko żeby nie było jak z Tabletem ile miał gwarancji,tyle nie szwankował.Najbardziej złość mnie bierze jak coś z rzeczy jest mi potrzebne,a to wysiada najczęściej w trakcie robienia czegoś ważnego.Tak było z Tabletem :)

Przedmioty to tylko przedmioty,choć pochłaniają dużą część zarobionych pieniędzy.Ale nikt mi nie kazał katować co niektórych ubrań aż do ich całkowitego zużycia.Czasem tak mam.

Hery bym nie wziął,ale Kokę owszem,chciałbym się przekonać jaka jest faza po koksie.Wbrew pozorom,kokaina aż tak nie uzależnia.Myślę,że alkohol pod tym względem ma silniejsze działanie.Może nie działa tak szybko,ale przez dłuższy czas o wiele dogłębniej.

Palnie-a ja mówię-szlugi gorzej szkodzą.Rzuciłem w styczniu.Choć nie mam silnej woli.Ostatnio zapaliłem,mnie tak kusi kusi i człowiek się do odwrotu nie zmusi.Papierosy szybciej uzależniają od trawki.Zawsze na wiosce można wypalić cały hektar trawki,tylko nic nie kopie.Straż pożarna przyjedzie no najwyżej.

A kwasu nie próbowałem-jak wrażenia-mocno kopie i długo trzyma?Jednemu z moich kumpli się faza zawiesiła-a widzieć do końca życia krasnoludki to tak nieciekawie trochę.
-"Wychodzą te z szafy i mówią jak będzie faza"
-"w szafie mieszka jednorożec albo nosorożec,zależy od płci zażywającego"


A tak na serio warto czasem coś sobie zażyć,żeby popatrzeć sobie oczami podświadomości.Byle nie za długo i niezbyt głęboko..


Metodę małych kroków często stosuję,gorzej tylko jak przychodzi taki moment,kiedy to już wypracowane najzwyczajniej się kruszy i rozpada.I trzeba zaczynać od nowa.Czasem jest po prostu denerwujące i nieefektywne.

Dodano po 57 minutach 30 sekundach:
Jeśli chodzi o Kościół to ja już się tak pogubiłem w tym wszystkim,że konkretnie.Nie wiem,ni potrafię i nie chce się w tym odnaleźć.Jeszcze 10-12 lat temu nie miałem takiego czegoś.Teraz dostrzegam,to jaki program mi "włożyli w głowę" jeśli chodzi o programowanie.Praktycznie nigdy się nad tym nie zastanawiałem.Tam pisze o tym w "kobietopedii".W ogóle w ten sposób też się kontroluje ludzi.Chociaż ja nie miałem zbyt dużego poczucie winy jeśli chodzi o "programowanie religijne".Dla mnie religia była wesoła i dobrze mi się kojarzy.Nigdy nie miałem wyrzutów sumienia jeśli chodzi o Kościół i dawane w nim "poczucie winy".Uważam tylko,że Hierarchowie Kościelni ostatnio dużo rzeczy pozmieniali lub zmieniają.

Miałem być Świadkiem do Bierzmowania-chciałem zobaczyć co tam się teraz uczy,chodzi o pytania.Sam nie tak dawno miałem swoje.No ale ludzie,tyle zmian i nowości?

Swoją drogą uważam,że ta osoba dojrzalej wtedy postąpiła,że nie podeszła do Bierzmowania.A ja zrobiłem tak jak w programie.Ale to już mam za sobą.

W Kościele mówią co innego,ludzie mówią co innego,duchowni co innego,w ogóle kłóci się mi to z życiem jak nie wiem co...tragicznie.
Ale dam sobie spokój z rozkminą na ten temat.

A niech chodzą na Religię.Wiem,że to programowanie,ale tam przynajmniej trochę się nauczą.Po prostu w domu nie zawsze znajdzie się czas.

Dodano po 3 godzinach 18 minutach 17 sekundach:
Strasznie długo ten rum trzymaliście,tylko na specjalne okazje ;)

Nie każda motywacja do mnie trafia.Ostatnio czytałem Grzesiaka,trochę.Ale mam wrażenie,że on tam nic nowego nie robi.Samemu też można dojść do podobnych wniosków co w jago niektórych publikacjach.
No i jeszcze to słynne możesz osiągnąć wszystko.Przyjadło mi się.Jakaś strategia działania plan?To już lepsze biografie tych co im powychodziło w życiu.

No każdy umrze.Pytanie tylko:

Dbać o siebie?
Tak dbać.Dbać bo to ma kierunek przyszłościowy.Bo będziesz dłużej żył.Dobra do starości chcę być sprawny-to mnie bardziej ciekawi.

No i właśnie dbasz starasz się,ale czasem masz ochotę porobić kilka innych rzeczy.Tym razem kolorowanki,na skórze,które przeżywają renesans..od dziecka mi się podobały.No i...teraz jak obserwuję sobie ludzi,dodają fotki z różnych miejsc na świecie.
Tylko gdzie oni się dziarają...nawet ku.... cycki.Co Pani te cycki przeszkadzały,żeby sobie tam pajęczynę robić???

Czasem się zastanawiam,że Ci ludzie się szpecą i jeszcze za to płacą ;)Ale i tak poumieramy,więc czego sobie odmawiać.
A to co powiedziałby pracodawca,mam daleko w dupie.Dlatego muszę pracować sam na siebie.O to jakaś motywacja.

Poza tym to własny oryginalny cmentarz makrofagów.A ile z nich martwych teraz pływa po naszym oragniźmie. Animal planet i było sobie życie. :)


Człowiek dąży do zmian.


Z tą kartką to tak robiłem,ale to się zmieniało dość różnie.Czasem były to rzeczy,ale że jak nie trudno zauważyć rzeczy szczęścia nie dają potem były "osiągnięcia"z tym troszkę lepiej.

Ale wiesz co @salata? To wszystko dbanie o zdrowie diety to też mi trochę zalatuje wyścigiem szczurów.Tylko dla kogo to robimy.Dla siebie-to jedyny argument,żeby dalej to robić.


A odnośnie kartki jeden gościu tam wpisał lodówkę co podaje lód bezpośrednio do szklanki.Takie miał marzenie i osiągnął jeden ze swoich celi :)
Tak to jest z tymi rzeczami :) :) :)

Awatar użytkownika
salata
Pieniacz
Posty: 184
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#4 Sens....

Nieprzeczytany postautor: salata » 29 kwie 2018, 14:12

Ty chyba jeszcze nie do konca wiesz co chcesz robic i dokad dazyc. Moze jeszcze mlody jestes, moze musissz zwolnic odrobine i pomyslec kim jestes, moze kim chcesz byc, albo bardziej hedonistycznie co sprawi ze szczesliwy bede w ciagu nnajblizszych 20-30 lat. Im bedzesz starszy tym bedziesz nabieral wiekszej perspektywy i dystansu. Niektorzy musza do tego dojrzec, albo doswiadczyc czegos wybitnie nieprzyjemnego. Picie i palenie owszem, ale w doborowym towarzystwie.
Diety, cwiczenia i inne to gowno obecnie przezywa boom w ynternetach, bo jest na to moda, z tego sa pieniadze itp. Trzeba jak do wszystkiego podejsc samoswiadomie, bo 95% guru w interneci ma papke zamiast mozgu i promuja rzeczy, za ktore im zaplacili, albo dzialaja w waskim zakresie na waskiej grupie. Zdrowa diete nie jest ciezko utrzymac, bo powinna byc smaczna i pasowac do trybu zycia. Podobnie z cwiczeniami itp. Jakbym mial patrzec na innych i instagramy to bym k*rwa sie pocial, ze nic do chuja nie dziala. Prawie wszyscy ludzie maja nieraealne oczekiwania i zadaniem terenero powinno byc odpowiednie nimi zarzadzanie. Bardzo podoba mi sie podejscie Precission Nutrition, do tego stopnia ze mysle nad zrobieniem u nich certyfikacji.
Niemniej jednak wszystko co robie to mysle o utrzymaniu jak najwiekszej sprawnosci fizycznej i umyslowej. Nikt nie jest tego wart bardziej. Dla nikogo nie warto sie starac gory przenosic, bo nikt nigdy wlasciwie nie docenil trudu wlozonego.
Co do tatuazy, to kolejny sposob wyrazania siebie i nie mam nic przeciwko. Sam kiedys sobie zrobie, zeby upamietnic pewne wazn momenty w zyciu. Tylko tyle i az tyle. Wybiore artyste, a nie rzemieslnika.
Kartka natomiast sluzy tylko do sprawdzenia czy kierunek jest wlasciwy. Niektorzy lubia miec okreslone cele, inni wola po prostu plynac z pradem lub pod. Kazdy inaczej identyfikuje co mu jest potrzebne i kartka w tym moze pomoc. Swoja po napisaniu i przeczytaniu w spokoju - spalam. Mi bicz anie miecz nad glowa nie potrzebny.
Ci wszyscy trenerzy i motywatorzy moze nie gadaja od rzeczy, ale czesto brak im kontekstu. Nie kupuje ich sposobu zycia. Lubie siebie jakim jestem i nie musze sie starac byc nikim innym, by osiagac sukces za sukcesem. Moja definicja zycia jest inna.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 298
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#5 Sens....

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 30 kwie 2018, 10:10

A jaką masz definicję życia?


Bo moja jak na razie opiera się na hedoniźmie i nie przejmowaniu się niczym i korzystaniu z życia.

No nie wiem co chciałbym w życiu robić,nie tak ja dokładnie wiem.Tylko nie zawsze mi się chce i nie zawsze potrafię to wszystko połączyć,żeby wyszło.
Poczytam sobie o tym Precission Nurition.

Tatuaże-piękno samo w sobie i tak jak piszesz,trzeba iść do artysty nie rzemieślnika.Też mam swoją koncepcję.

Pływanie z prądem lub pod-wiesz różnie to bywa.Czasem tak czasem inaczej.Ja kartkę chowam,by po jakimś czasie do niej wrócić i zobaczyć co już osiągnałem.Nie należy zmieniać piorytetów


Starzy na pierogi z mięsem zaprosili to idę i zjem dobre to jest ;)

gortat
Użyszkodnik
Posty: 26
Rejestracja: 25 maja 2018, 13:30
Płeć: Nie określono

#6 Sens....

Nieprzeczytany postautor: gortat » 25 maja 2018, 13:52

Jeśli chodzi o mnie to staram się sobie wyznaczyc równowagę w życiu. Lubie z niego korzystać i wydać trochę kasy jakiej zarabiam na własne przyjemnosći. Jednak staram się również stać sztywno na ziemi oraz planować dalsze lata. Przyklądem jest to,ze nie mam nadziei co do mojej przyszłej emerytury, tak więc staram się samodzielnie oszczędzać kaskę. Tak aby w przyszłosci nie stresować się czy tę emeryturę dostanę czy nie.

Zawsze mam również jakiś główny cel do którego dążę. jak również kilka dodatkowych celi. Czasami brakuje mi konsekwencji, jednak staram się z tym walczyć. Polecam tak ogółem coaching. Ale ten profesjonalny, prowadzony przez psychologów. Wsparcie w doskonaleniu kompetencji. http://strefamysli.pl/coaching/


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość